Donald Tusk ma już sobą pierwsze posiedzenie Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. Europoseł Nigel Farage nazwał byłego polskiego premiera zarobkowym imigrantem. Głos zabrali też Andrzej Duda i Janusz Korwin-Mikke.

Jeżeli chodzi o język angielski to Donald Tusk zdecydowanie go poprawił. Lepiej radził sobie jednak czytając przemówienie z kartki, niż odpowiadając na pytania eurodeputowanych. Na dwa zapytania polskich polityków odpowiadał dłużej - bo w ojczystym języku - niż na kilkadziesiąt pytań zagranicznych eurodeputowanych.

Posłowie potraktowali nowego szefa PE dość ulgowo. Brytyjski eurosceptyk Nigel Farage nazwał Donalda Tuska imigrantem zarobkowym z pensją na poziomie 300 tysięcy euro rocznie.

"Każdy ma swój krzyż"

Polscy dziennikarze w Strasburgu pytali byłego premiera o to, czy nie czuje się odpowiedzialny za to co dzieje się teraz w polskim górnictwie. Odpowiedzialność za sytuację w Polsce spoczywa zawsze na wszystkich poprzednikach, więc oczywiście ja też jestem osobą, która nigdy nie uciekała od odpowiedzialności - odpowiedział Tusk. Każdy ma też swój krzyż do dźwigania kiedy zostaje premierem. Jeden musi się zająć emeryturami, inny rząd musi się zająć jakimiś innymi trudnymi decyzjami. Na barki pani premier Kopacz spadło sfinalizowanie bardzo trudnych już wcześniej rozmów ze związkami zawodowymi - powiedział szef Rady Europejskiej.

Europoseł PiS i kandydata tej partii na prezydenta Andrzej Duda pytał o sytuację w polskim górnictwie i ewentualne wsparcie dla tego sektora z funduszu inwestycyjnego. Nie ma w tej chwili żadnych ograniczeń, jeśli chodzi o dziedziny, o części gospodarki, w które będziemy inwestować pieniądze zgromadzone na tym funduszu, ale od samego początku zakładaliśmy, że kryteria na podstawie których będą udzielane kredyty czy gwarancje z tego funduszu, nie mogą być kryteriami politycznymi tylko biznesowymi - tłumaczył były polski premier. Stąd - jak wyjaśnił Tusk - wynika intencja wszystkich państw UE, aby kryteria doboru inwestycji i proces decyzyjny były raczej w rękach menedżerów i ekspertów niż polityków. Podkreślił, że ludzie zarządzający funduszem mają kierować się jednym kryterium - by pieniądze pracowały na rzecz rozwoju całej Europy i przyczyniły się do wzrostu liczby miejsc pracy.

Korwin-Mikke znów szokuje. Zostanie ukarany?

„Wrogowie są nie w Moskwie, lecz w meczetach" – to kolejna wypowiedź Janusza Korwin-Mikkego, która wywołała burzę na politycznych salonach. Szef Parlamentu Europejskiego przyznaje, że nie wyklucza ukarania Polaka. czytaj więcej

Fundusz inwestycyjny nie jest pomyślany jako wsparcie dla przedsięwzięć, co do których nie ma szansy, aby stały się przedsięwzięciami zyskownymi - przypomniał Tusk. Jak wyjaśniał, chodzi raczej o szukanie w Polsce i w innych krajach takich przedsięwzięć - również w energetyce - które będą miały szansę w przyszłości na komercyjny sukces.

Wcześniej Duda zaapelował, by plan inwestycyjny, zaproponowany przez szefa Komisji Europejskiej Jeana-Claude'a Junckera uwzględnił potrzeby zmian w gospodarce energetycznej i koniecznych zmian w przemyśle wydobywczym. Rząd Platformy Obywatelskiej w Polsce, partii z której wywodzi się przewodniczący Donald Tusk, ogłosił plan likwidacji kopalń węgla kamiennego, który stanowi w Polsce podstawowy surowiec (..) To bardzo groźne dla naszej gospodarki i wielu gospodarek europejskich - powiedział Duda. Jego zdaniem jest to tym bardziej niebezpieczne w świetle przyjętego przez UE nowego pakietu klimatycznego, który zakłada ograniczenie emisji CO2 o 40 proc. do 2030 r. Jeśli nie będzie solidarnej interwencji i pomocy finansowej w ramach państw UE w tej sprawie, (pakiet klimatyczny) będzie prowadzić do utraty nie tysięcy, nie setek tysięcy, ale być może nawet miliona miejsc pracy poprzez likwidację wielu gałęzi przemysłu, zwłaszcza energetycznego - dodał. Według Dudy plan inwestycyjny powinien zapewnić środki na unowocześnienie europejskiej energetyki - zwłaszcza w państwach środkowej i wschodniej UE, które są w tyle w stosunku do państw starej UE. Czy plan Junckera te potrzeby uwzględni? Czy też będziemy w Polsce i krajach Europy Środkowo-Wschodniej widzieli takie obrazki jak dziś; płaczących ludzi, zdesperowanych górników, zdesperowanych ludzi z branży energetycznej, którym grozi utrata miejsc pracy? Plan Junckera powinien te miejsca pracy budować, a nie dopuszczać do ich likwidacji - powiedział Duda.

Według zaprezentowanego we wtorek przez KE projektu miałoby powstać specjalne ciało (European Investment Advisory Hub), które będzie się zajmowało pomocą w identyfikacji, a także przygotowywaniem i wdrażaniem projektów w całej UE. Powstać ma również Europejska Platforma Inwestycyjna, która ma się przyczyniać od poprawy wiedzy wśród inwestorów o istniejących i przyszłych projektach. Zgodnie z założeniami KE rada zarządzająca funduszu miałaby się zajmować ogólną orientacją i wytycznymi inwestycyjnymi, profilem ryzyka oraz strategicznymi decyzjami dotyczącymi dystrybucji środków, a Komitet Inwestycyjny będzie decydował, które konkretne projekty otrzymają finansowanie. Nie będą obowiązywały przy tym żadne kwoty geograficzne czy sektorowe.