​Hiszpański dziennik "El Pais", komentując wydarzenia w Katalonii, gdzie policja usiłuje uniemożliwić przeprowadzenie 1 października referendum w sprawie niepodległości regionu, wezwał do "przywrócenia ładu konstytucyjnego".

Tysiące protestujących na ulicach /ALEJANDRO GARCIA /PAP/EPA

W artykule opublikowanym na swej stronie internetowej dziennik stwierdza, że próba przeprowadzenia przez zwolenników secesji Katalonii referendum w sprawie niepodległości "zagraża demokracji, wolności i współżyciu" w Hiszpanii.

Nastąpił decydujący moment dla demokracji i porządku konstytucyjnego, który my Hiszpanie ustanowiliśmy w 1978 roku po długich latach dyktatury - napisał dziennik, który odegrał dużą rolę w kształtowaniu hiszpańskiej opinii publicznej w toku transformacji demokratycznej po śmierci generała Francisco Franco w 1975 roku.

Wyzwanie, z którym wystąpił govern (po katalońsku rząd regionalny w Barcelonie), a także większość parlamentu regionalnego, która go poparła, grozi zniszczeniem naszej jedności i współżycia - ostrzega dziennik.

Jak pisze "El Pais", zwolennicy niepodległości Katalonii "rzucili bezprecedensowe wyzwanie państwu, czyniąc to w sposób nieodpowiedzialny, nadużywając dobrej woli demokratów i gwarancji, których udziela państwo prawa".

Uznając pośrednio zasadność akcji policyjnej, tj. aresztowań wśród członków władz regionalnych i konfiskaty materiałów przygotowanych do przeprowadzenia referendum, "El Pais" pisze: "Zwolennicy niepodległości Katalonii wystąpili z bezprecedensowym wyzwaniem wobec państwa. W tej sytuacji rząd, podobnie jak pozostałe instytucje, ma obowiązek działać w sposób zdecydowany i z użyciem wszystkich legalnych środków, aby bronić konstytucji, praw demokratycznych i swobód wszystkich obywateli".

Referendum byłoby "głosowaniem bez żadnych gwarancji demokratycznych"

Tak więc "przywrócenie ładu konstytucyjnego wymaga uniknięcia referendum organizowanego przez zwolenników secesji Katalonii", które byłoby - według madryckiego dziennika - "głosowaniem bez żadnych gwarancji demokratycznych zmierzającym do podkopania fundamentów państwa", a jego promotorzy "nie cofają się przed dyskryminacją tych, którzy się z nimi nie zgadzają".

"El Pais" podkreśla, że ma demokratyczną legitymację do krytykowania katalońskiego referendum jako gazeta, która "zawsze broniła demokratycznej praworządności przeciwko wszelkim próbom inwolucji politycznej". Przypomina m.in. swą postawę wobec próby antydemokratycznego przewrotu, jakiej 23 lutego 1981 roku dokonała część dowództwa hiszpańskiej żandarmerii (Guardia Civil).

Dziennik wzywa jednocześnie premiera Hiszpanii Mariano Rajoya, aby zaprosił polityków głównych partii reprezentowanych w parlamencie i poinformował ich o zastosowanych w Katalonii "środkach skutecznego przywrócenia panowania prawa oraz zwrócił się do nich o pomoc". Przypomina także premierowi o potrzebie "publicznego wystąpienia w celu wyjaśnienia Hiszpanom sytuacji".

Jak przypomina hiszpańska agencja prasowa EFE, podczas wtorkowej debaty w parlamencie Rajoy nie uzyskał pełnego poparcia dla działań swego rządu w Katalonii. Podczas gdy opozycyjna liberalna partia Ciudadanos wezwała do "zwarcia szeregów wokół rządu" i Partii Ludowej premiera, wniosek ten nie przeszedł, ponieważ przeciwko głosowali socjaldemokraci (PSOE), lewicowa partia Unidos Podemos i przedstawiciele regionalnych ugrupowań. Przeciwnicy "administracyjnego rozwiązania" domagali się "rozwiązania negocjowanego" dla Katalonii.


(ł)