Florence - huragan, który znajduje się na Atlantykiem - otrzymał już kategorię trzecią w pięciostopniowej skali Saffira-Simpsona - podaje Reuters. Do czwartku, dnia, w którym Florence dotrze nad Północną Karolinę, siła żywiołu jeszcze wzrośnie.

Narodowe Centrum ds. Huraganów ostrzega, że Florence będzie "ekstremalnie niebezpieczny". 

Stan wyjątkowy ogłosili gubernatorzy Wirginii oraz Karoliny Północnej i Południowej. Na wyspie Hatteras u wybrzeży Karoliny Północnej zarządzono ewakuację mieszkańców, a od wtorku ludzie mają być ewakuowani z turystycznego regionu Outer Banks.

Amerykańskie Narodowe Centrum ds. Huraganów (NHC) poinformowało, że siła Florence cały czas rośnie, a żywioł zbacza w kierunku wschodniego wybrzeża USA i może w najbliższych dniach stać się potężnym huraganem. Obecnie znajduje się ok. 1000 km na południowy wschód od Bermudów.
NHC przewiduje, że jeśli huragan nie zmieni kierunku, we wtorek znajdzie się między Bermudami i Bahamami, a wiatr może osiągnąć prędkość nawet 240 km/godz. W czwartek według NHC Florence może uderzyć w ląd, a ulewne deszcze mogą grozić powodziami.

Rzecznik NHC Dennis Feltgen przypomniał mieszkańcom zagrożonych terenów, że największym niebezpieczeństwem, jakie niesie ze sobą huragan, to wysokie fale oceanu oraz powodzie. Podkreślił, że te zjawiska powodują 90 proc. ofiar każdej takiej klęski żywiołowej.

Władze Wirginii, Karoliny Północnej i Południowej ostrzegły ludność przed kolejnymi ewakuacjami. Mieszkańcy tych stanów już zaczęli przygotowywać się na najgorsze. Kupują agregaty prądotwórcze, zaopatrują się w baterie, latarki, wodę i inne niezbędne do przetrwania produkty. W niektórych miejscach rozpoczęło się także gromadzenie worków z piaskiem, ludzie wytyczają drogi ewakuacyjne i zabezpieczają swoje domy.

W zagrożonych rejonach na plażach powiewają czerwone flagi, zakazujące kąpieli. Uniwersytet w Północnej Karolinie odwołał zajęcia, a w znajdującej się w Norfolk w Wirginii największej w USA bazie marynarki wojennej okręty są gotowe do wypłynięcia na ocean. Do usuwania skutków żywiołu przygotowywany jest ciężki sprzęt, taki jak buldożery, koparki i piły łańcuchowe.

NHC poinformowało, że obserwuje także dwa inne huragany, które obecnie szaleją na Atlantyku. Huragan Isaac znajduje się niespełna 2000 km od Wysp Nawietrznych w Małych Antylach i wieje z prędkością 120 km/godz., a w okolicach Wysp Zielonego Przylądka jest huragan Helene, który wieje z siłą 140 km/godz.

(nm)