Holenderskie F-16, stacjonujące w Malborku i biorące udział w misji Baltic Air Policing, przechwyciły w poniedziałek dwa rosyjskie bombowce. Su-34 pojawiły się nad Bałtykiem, ale leciały w międzynarodowej przestrzeni powietrznej.

Holenderskie ministerstwo obrony narodowej, w komunikacie zamieszczonym na swojej stronie internetowej, poinformowało, że dwa F-16 eskortowały rosyjskie bombowce. Maszyny wylądowały w Kaliningradzie.

Tajemniczy peryskop u wybrzeży Szkocji

Siły NATO pomogły brytyjskiej armii w poszukiwaniu tajemniczego okrętu podwodnego, zauważonego u zachodnich wybrzeży Szkocji. Rząd w Londynie nie podaje żadnych szczegółów, ale można się domyślać, że po raz kolejny incydent wywołała marynarka wojenna Rosji. czytaj więcej

Holendrzy opublikowali film nagrany kamerą, znajdującą się na pokładzie jednego z F-16. Widać na nim rosyjskie, uzbrojone bombowce. Ministerstwo podkreśla, że Rosjanie nie naruszyli granic NATO, poruszali się w międzynarodowej przestrzeni powietrznej.

To drugi przypadek, kiedy maszyny stacjonujące w Malborku przechwyciły rosyjskie samoloty. Pierwszy miał miejsce 12 listopada. Wówczas holenderskie maszyny przechwyciły rosyjski samolot patrolowy i zwiadowczy Ił-20.

W Polsce stacjonują cztery holenderskie samoloty. Biorą one udział w misji Baltic Air Policing. Jej celem jest kontrola przestrzeni powietrznej państw bałtyckich.

W ostatnich dniach zauważalna jest wzmożona aktywność rosyjskich bombowców. Wczoraj CNN poinformowało, że w sobotę i niedzielę w regionie Morza Bałtyckiego pojawiło się kilkanaście takich maszyn. Wówczas poderwano myśliwce NATO. Lot tych samolotów, m.in Tu-95, były monitorowany także przez Stany Zjednoczone.