Skandal w jednostce strzelców górskich w niemieckim Mittenwald. Już prawie stu żołnierzy zgłosiło się do pełnomocnika Bundestagu do spraw obronności. Wszyscy opowiadają o drastycznych rytuałach, którym poddawali ich koledzy z jednostki.

W jednostce wymienione zostanie dowództwo feralnego plutonu

Zaczęło się od jednego żołnierza, ale teraz dziennie zgłasza się ich nawet ponad dwudziestu. Jedni wciąż są w Mittenwald, inni skończyli już służbę. Ich wersje jednak nie różnią się między sobą. Nieformalna inicjacja w bawarskiej jednostce polegała na jedzeniu surowej wątroby lub drożdży, a także piciu alkoholu - wszystko aż do wywołania nudności. Rekruci musieli też rozbierać się przed kolegami.

Ministerstwo Obrony i dowództwo Bundeswehry od początku mówią o wyjaśnieniu tej sytuacji, ale wobec 93 zgłoszeń podjęli pierwsze decyzje. Wymienione zostanie dowództwo plutonu - a sześciu sierżantów i podoficerów straci swoje funkcje.