​Prezydent USA Donald Trump zastanawia się, czy wojna w Afganistanie nie doprowadziła do opóźnień we wdrażaniu nowej polityki USA w regionie Azji Południowej, oraz rozważa zwolnienie dowódcy wojsk USA w tym kraju.

Prezydent USA Donald Trump /CHRIS KLEPONIS / POOL /PAP/EPA

Według źródeł w administracji, na które powołuje się Reuters, prezydent miał zasugerować, by szef Pentagonu James Mattis wziął pod uwagę zwolnienie generała Johna Nicholsona ze stanowiska dowódcy sił wojskowych USA w Afganistanie z powodu braku sukcesów w prowadzonych od lat walkach. My nie wygrywamy tej wojny - powiedział Trump.

Doszło także do ostrej wymiany zdań pomiędzy doradcą prezydenta Steve'em Bannonem i doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego H.R. McMasterem na temat polityki zagranicznej USA.

Republikański senator John McCain w czwartkowym oświadczeniu skrytykował Trumpa. Generał Nicholson z honorem służył naszemu krajowi przez 35 lat. Zasłużył na zaufanie i podziw tych, z którymi służył. Zdobył moje pełne zaufanie - napisał McCain, który jest szefem komisji sił zbrojnych Senatu.

Doradca prezydenta Sebastian Gorka w wywiadzie dla telewizji Fox News powiedział, że prezydent jest przekonany co do zdolności przywódczych Nicholsona. To nie jest kwestia braku zaufania, ale raczej odziedziczenia złych pomysłów i założeń (ws. Afganistanu) oraz ponownego przeanalizowania, co jest dobre dla Ameryki - powiedział.

Mattis i McMaster pracują obecnie nad możliwościami ulepszenia strategii USA w Afganistanie. Trump dał ministrowi obrony pełną swobodę podejmowania decyzji dotyczących liczby żołnierzy stacjonujących poza granicami USA. Mattis planuje zwiększenie o 4 tys. żołnierzy kontyngentu w Afganistanie, liczącego obecnie 8,4 tys.

Prezydent od początku swej kampanii wyborczej wyrażał się krytycznie o przedłużającym się zaangażowaniu USA w konflikty zewnętrzne oraz wysyłaniu tam amerykańskich wojsk bez uprzedniego przygotowania konkretnego planu działania. Wspominał też, że w zamian za pomoc rządowi Afganistanu USA powinny zażądać części zasobów ich bogactw mineralnych, wartych około 1 biliona dolarów.


(łł)