Premier i szef resortu finansów Luksemburga Jean-Claude Juncker, który przewodniczył spotkaniu ministrów finansów strefy euro w Brukseli powiedział w poniedziałek, że "nie ma mowy" o przyspieszeniu wejścia państw Europy Wschodniej do strefy wspólnej waluty.

Polska może mieć kłopot ze spełnieniem warunków wymaganych do przyjęcia euro w 2012 roku. Gdyby spełnił się czarny scenariusz, to mimo chęci rządu nasz kraj nie zostanie wpuszczony do strefy euro. A wówczas okazałoby się, że wejście do korytarza ERM2 już teraz nie miało sensu, bo przebywanie tam... czytaj więcej

Juncker nie dopuszcza też możliwości złagodzenia kryteriów, które spełnić muszą państwa planujące przyjęcie europejskiej waluty. Nie nadszedł jeszcze moment na rozpoczęcie nowej debaty na temat kryteriów" dopuszczenia do strefy euro - powiedział Juncker po brukselskim spotkaniu ministrów finansów eurolandu.

Zdaniem premiera Luksemburga "nie może też być mowy o zmianie reguł akcesji (do strefy euro)" ani o skróceniu oczekiwania na nią w tak zwanym przedsionku euro - ERM II. Dwa lata w tej strefie mają ograniczyć fluktuacje wartości walut lokalnych w stosunku do euro.

Budapeszt i Warszawa postulowały skrócenie oczekiwania w ERM II, by kraje Europy Wschodniej, które szczególnie mocno dotknął kryzys finansowy mogły szybciej skorzystać z osłony, jaką daje wspólna waluta. By wejść do strefy euro, kraje kandydujące muszą dostosować się do surowych norm limitujących wysokość zadłużenia państwa, jego rocznego deficytu budżetowego i poziomu inflacji.