Służba Więzienna w Szwecji rozpoczyna cyfrową rewolucję. Podejrzani przebywający w szwedzkich aresztach otrzymają wkrótce multimedialne e-czytniki, które zastąpią tradycyjne dokumenty.

Tak wygląda życie w Guantanamo

W Guantanamo osadzonych jest wciąż 149 więźniów, w tym dwóch właśnie wygrało sprawę przeciw Polsce w trybunale w Strasburgu. Trzymani tu bezterminowo, żyją w stanie prawnego zawieszenia i niepewności, czy kiedyś wyjdą. Tylko garstce postawiono formalne zarzuty. czytaj więcej

Pierwszych 25 e-czytników trafi do aresztów w Sollentunie pod Sztokholmem, Goeteborgu i Vaexsjoe w środkowej Szwecji. Dzięki temu podejrzani za pomocą ekranu dotykowego będą mogli czytać dokumenty związane z policyjnym dochodzeniem w ich sprawie, oglądać nagrania wideo i odsłuchiwać dźwięki.

Według szefa administracji szwedzkiej Służby Więziennej Fredrika Wilhelmssona, wprowadzenie e-czytników ma pomóc w przypadku "trudnych logistycznie" dużych śledztw. Czasami musimy dostarczyć do celi tonę dokumentów, a do tego jeszcze umożliwić odsłuchanie lub obejrzenie materiału dowodowego - wyjaśnia Wilhelmsson dziennikowi "Dagens Nyheter".

E-czytniki nie będą podłączone do internetu, a zainstalowane oprogramowanie ma usuwać z pamięci wykorzystane wcześniej pliki. Urządzenia mają umożliwić aresztowanemu także wypożyczenie e-książki lub złożenie wniosku o pozwolenie na rozmowę lub wysłanie e-maila.

Szwedzkie więziennictwo planuje zakup 300 takich e-czytników w całym kraju kosztem 2,2 mln koron (około 1 mln złotych). W Szwecji jest 7 tysięcy cel dla aresztantów.

(edbie)