Brutalna metoda przesłuchań, tzw. waterboarding, stosowana przez CIA do przesłuchiwania schwytanych członków Al-Kaidy, była akceptowana od co najmniej połowy 2002 roku przez ówczesną sekretarz stanu USA Condoleezzę Rice - wynika z raportu amerykańskiego Senatu. Waterboarding polega na wlewaniu do ust wody po przywiązaniu więźnia do deski głową w dół, co symuluje topienie.

Jak pisze BBC, powołując się na opublikowany w środę raport senackiej komisji ds. wywiadu, Rice i inni wysocy funkcjonariusze administracji byłego prezydenta USA George'a W. Busha po raz pierwszy zostali poinformowani o "alternatywnych metodach przesłuchań, w tym waterboardingu" w maju 2002 roku. Jak się mówi, CIA chciała wykorzystać techniki do przesłuchania schwytanego w marcu 2002 roku terrorysty z Al-Kaidy Abu Zubajdaha.

Na spotkaniu z ówczesnym szefem CIA George'em Tenetem w lipcu 2002 roku amerykańska sekretarz stanu "uznała, że CIA może przystąpić do zaproponowanych (środków) przesłuchań" Zubajdaha - pisze BBC za amerykańskim dziennikiem "Washington Post" cytującym raport.

Z notatek CIA, ujawnionych w zeszłym tygodniu przez administrację prezydenta Baracka Obamy wynika, że Zubajdah był przesłuchiwany metodą wateboarding 83 razy, a Chalid Szejk Mohamed, który przyznał się do planowania zamachów z 11 września, aż 183 razy.

Dokumenty opisują, jak w latach 2002-2005 CIA używała w czasie przesłuchań podejrzanych o terroryzm takich metod jak długotrwałe - do 11 dni - pozbawianie snu, zmuszanie do stania w niewygodnej pozycji, bicie po twarzy, rzucanie o ścianę, wpuszczanie do maleńkiej pojedynczej celi owadów, których bali się więźniowie, oraz waterboarding.