Kryzys finansowy nie ostudził zapału mieszkańców Chin do podróżowania. W tym roku, chęć wyjazdu poza obszar Chin kontynentalnych zadeklarował taki sam procent badanych, jak przed rokiem. Wyniki ankiety międzynarodowej firmy badawaczej AC Nielsen opublikował dziennik China Daily.

W roku 2008 ilość wyjazdów zagranicznych w Chinach wzrosła o 14 proc. Eksperci szacują, że w tym roku, pomimo spowolnienia gospodarczego, wynik będzie podobny. W ubiegłym roku PKB Chin wzrósł o 9 proc. Według najnowszych szacunków Banku Światowego w roku 2009 wyniesie on 7,2 proc. Zdaniem cytowanych przez media ekspertów wyjazdy zagraniczne zyskują na popularności m.in. dzięki umocnieniu waluty chińskiej - yuana.

Tymczasem w maju chińskie biura turystyczne zanotowały spadki sprzedaży ofert. Ma to związek z epidemią wirusa A/H1N1 - tłumaczy cytowana przez gazetę chiński ekspert z jednego z największych internetowych portali turystycznych w Chianch. Dodaje, że spadek wyjazdów dotyczył głównie kierunków takich jak: Ameryka Północna, Europa i Japonia. Epidemia grypy A/H1N1 wybuchła w kwietniu br. Według opublikowanego w piątek raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) do tej pory zarażonych nowym szczepem grypy zostało ponad 44. tys. osób, z czego 180 osób zmarło.

Z badania AC Nielsen wynika, że coraz większy apetyt na podróże zagraniczne mają ci, którzy nigdzie w tym roku nie wyjadą. 78 proc. z nich zdeklarowało, że "chcieliby gdzieś wyjechać". To o 19 proc. więcej, niż w ubiegłym roku. Wyniki badań wskazują także na wyraźny wzrost zainteresowania wyjazdami do państw Zachodu. Chęć odwiedzenia Starego Kontynentu deklaruje sześć z dziesięciu ankietowanych zamierzających w tym roku wyjechać poza Azję. Amerykę Północną chce odwiedzić, co piąty z nich.

W dalszym ciągu najpopularniejszymi celami podróży dla chińskich turystów są Hongkong i Makao. W zeszłym roku pojechał tam co siódmy chiński turysta. W rankingach popularności do góry szybko pnie się Tajwan, który w ubiegłym roku awansował z piątego na trzecie miejsce.