Hiszpania staje do walki z malejącym przyrostem naturalnym. Rząd postanowił stworzyć nowe stanowisko "Cara Seksu", który będzie się zajmował zachęcaniem obywateli do rozmnażania się.

Zdj. ilustracyjne /McPHOTO /PAP/EPA

Na stanowisko "Cara Seksu" mianowano senator Edelmirę Barrerię Diz. Jej zadaniem będzie wywołanie w społeczeństwie "baby boomu". 

To nadzwyczajne stanowisko spowodowane jest faktem, że w zeszłym roku w Hiszpanii zanotowano więcej zgonów niż narodzin - po raz pierwszy od czasów II wojny światowej. Dodatkowo według statystyk liczba bezdzietnych par w Hiszpanii wzrosła z 1,5 miliona w 1977 roku do 4,4 milionów w 2015 roku. Liczba narodzin z kolei od 2008 roku spadła o 18 proc. 

W Hiszpanii, Grecji, Portugalii i na Cyprze rodzi się najmniej dzieci w całej Unii Europejskiej. Z kolei najwięcej narodzin jest w Irlandii, Francji, Wielkiej Brytanii i Szwecji. 

Hiszpanki do macierzyństwa garną się też najpóźniej ze wszystkich Europejek. Statystyczna mieszkanka tego większego państwa Półwyspu Iberyjskiego rodzi swoje pierwsze dziecko w wieku 32 lat.

To nie pierwszy raz w europejskiej historii, kiedy rząd zachęca pary do rozmnażania się. W 2014 roku Duńczycy zorganizowali akcję "Zrób to dla Danii", która - według danych - miała pozytywny wpływ na ilość narodzin w tym niewielkim skandynawskim państwie. 

(az)