​Wpływowi przedstawiciele Komisji Nadzoru amerykańskiej Izby Reprezentantów powiedzieli dziennikarzom, że były doradca prezydenta USA Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego Michael Flynn mógł złamać prawo nie ujawniając dochodów z Rosji.

Michael Flynn /JIM LO SCALZO /PAP/EPA

Tajne dokumenty wojskowe wskazują, że nie wystąpił on o pozwolenie na otrzymanie pieniędzy z Rosji ani nie poinformował rządu o otrzymanych funduszach.

Według przewodniczącego Komisji Republikanina Jasona Chaffetza oraz Demokraty Elijaha Cummingsa budzi to uzasadnione obawy, że emerytowany generał Flynn złamał konstytucyjny zakaz otrzymywania funduszy z zagranicy przez emerytowanych wojskowych.

Chaffetz powiedział, że prawo jasno wymaga w tym przypadku uzyskania pozwolenia od ministra obrony, a według informacji dostarczonych Komisji takiej prośby nie było, co w konsekwencji jest potencjalnym złamaniem prawa federalnego.

Wpływowi przedstawiciele Komisji zaznaczają, że może dojść do sformułowania aktu oskarżenia przeciwko Flynnowi i powinien on zrzec się wszystkich otrzymanych rosyjskich funduszy.

Chaffetz i Cummings rozmawiali z dziennikarzami po zapoznanie się przez Komisję z tajnymi dokumentami dotyczącymi zagranicznych kontaktów Flynna. W roku 2015 otrzymał on wynagrodzenie za swe wystąpienia dla kontrolowanej przez Kreml telewizji RT oraz od przedsiębiorstwa zajmującego się transportem powietrznym, powiązanego z grupą firm Wołga-Dniepr, należącą do rosyjskiego biznesmena.

W lutym Flynn podał się do dymisji z funkcji doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego, kiedy wyszło na jaw, że zataił przed wiceprezydentem USA Mike’em Pence’em szczegóły rozmów z ambasadorem Rosji w Waszyngtonie Siergiejem Kislakiem.

(ph)