Nie tylko Tunezja, Egipt i Turcja, ale również Francja, Wielka Brytania i Hiszpania - w tych krajach występuje "wysokie zagrożenie" związane z zamachami terrorystycznymi. Brytyjskie MSZ wydało ostrzeżenia dla wybierających się za granicę turystów.

W Tunezji stan wyjątkowy. "W razie powtórki ataków państwo upadnie"

Tunezja wprowadza stan wyjątkowy w całym kraju, który potrwa 30 dni. Decyzja ma związek z ubiegłotygodniowym zamachem w nadmorskim kurorcie Susa. W ataku zginęło 38 osób, głównie brytyjskich wczasowiczów. Prezydent kraju w wystąpieniu telewizyjnym oświadczył, że stan wyjątkowy potrwa 30 dni.... czytaj więcej

Dane związane z potencjalnym ryzykiem zamachów opracowano biorąc pod uwagę najpopularniejsze kierunki, które wybierają brytyjscy turyści. Ma to związek z ubiegłotygodniowymi zamachami w Tunezji, gdzie w  ataku terrorystycznym zginęło 38 obywateli Wielkiej Brytanii.

Tamtejszy resort spraw zagranicznych ostrzega, że ataki mogą być "masowe, a celem mogą być cudzoziemcy". MSZ zaznacza także, że nie można wykluczyć porwań tych, którzy wybierają się w bardziej odległe zakątki świata, np. do Libii.

Brytyjskie ministerstwo zaleca również, żeby unikać przebywania w Izraelu w pobliżu granicy z Syrią i Libanem. Niebezpiecznie jest również w Tajlandii - co prawda resort zwraca uwagę, że zagrożenie może wystąpić głównie na południu kraju, jednak zaleca ostrożność.

Co istotne, MSZ przestrzega również, że niebezpieczeństwo związane z atakami występuje nie tylko w odległych krajach, ale również w Europie. Na liście oznaczonej "wysokim zagrożeniem" znalazła się Francja, Hiszpania i Wielka Brytania. Na listę krajów ze "średnim ryzykiem" wpisano m. in. Niemcy, Grecję, Szwecję i Włochy.

(abs)