Reklama

  • Bruni na planie, ministrowie na walizkach

    Sobota, 31 lipca 2010 (17:35)

    Francuscy ministrowie musieli w tym roku odłożyć na sierpień swoje wakacyjne wyjazdy - twierdzi tygodnik "Le Canard Enchaine". Członkowie rządu muszą bowiem zaczekać, aż... prezydentowa Carla Bruni-Sarkozy skończy zdjęcia do kręconego w Paryżu filmu Woody'ego Allena.

    Zdjęcie

        /PAP/EPA
       
    /PAP/EPA

    Ostatnie w tym roku przed letnimi wakacjami posiedzenie francuskiej Rady Ministrów - jak zawsze we Francji z udziałem prezydenta - ma się odbyć 3 sierpnia. Jak zauważa "Le Canard Enchaine", to wyjątkowo późna data, gdyż na ogół już w ostatnich dniach lipca francuscy ministrowie są na urlopach. Dlaczego przedłużono prace rządu o tydzień?

    Kompromitujący debiut filmowy Carli Bruni

    Żona prezydenta Sarkozy’ego okazała się fatalną aktorką - donoszą francuskie i brytyjskie media. W czasie trwających w Paryżu zdjęć do nowego filmu Woody’ego Allena, prosta scena, w której Carla Bruni kupuje w piekarni bagietkę, musiała być powtarzana aż blisko 40 razy. czytaj więcej

    Dziennikarze utrzymują, że stoi za tym Pierwsza Dama. Carla Bruni-Sarkozy musi bowiem do 3 sierpnia pozostać w stolicy, gdzie bierze udział w kręceniu nowego filmu Allena "Midnight in Paris". Wobec tego - jak twierdzi "Le Canard Enchaine" - prezydent Nicolas Sarkozy polecił ministrom, by, tak jak on, odłożyli swoje urlopy.

    Jeśli wierzyć gazecie, członkowie rządu, którzy dawno spakowali walizki, są bardzo niezadowoleni z takiego obrotu sprawy. Zwłaszcza premier Francois Fillon, który już od niedzieli miał wypoczywać w wynajętej na lato willi w Toskanii.

    Reklama

    Zaraz po ostatnim posiedzeniu rządu prezydent Sarkozy z małżonką wyjadą na trzytygodniowe wakacje w posiadłości rodziny Pierwszej Damy na Lazurowym Wybrzeżu.

    W nowej komedii Allena Carla Bruni-Sarkozy gra niewielką rolę dyrektorki muzeum, u boku Owena Wilsona, Adriena Brody i Marion Cotillard. Pierwszy raz na planie filmowym pojawiła się w ubiegły wtorek w Dzielnicy Łacińskiej nieopodal Panteonu. Jak doniosła francuska prasa, pierwszym filmowym krokom swojej małżonki przyglądał się także z pewnej odległości Nicolas Sarkozy w otoczeniu ochrony i licznych gapiów.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

    RMF24.pl on Facebook


     

Reklama

Wasze komentarze

Twój komentarz może być pierwszy!