W środę unijni komisarze mają zatwierdzić dokument przygotowany przez komisarza do spraw budżetu Guentera Oettingera – ustaliła korespondentka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginion. W dokumencie pojawi się zdanie, które jest propozycją uzależnienia wypłat z unijnego budżetu od przestrzegania wartości zapisanych w art. 2 Traktatu Unii Europejskiej.

Artykuł wymienia wspólne dla państw członkowskich wartości, takie jak: poszanowanie godności osoby ludzkiej, wolności, demokracji, równości, czy państwa prawa.

Jak przypominają rozmówcy dziennikarki RMF FM w KE, dokument jest dopiero zaproszeniem do dyskusji przedstawicieli państw członkowskich, a więc to dopiero początek a nie koniec rozmów o przyszłym budżecie Unii Europejskiej i jego zasadach.

"Sformułowanie o praworządności nie jest skierowane przeciwko Polsce" - zapewnia jeden z urzędników KE.

Doroczny przegląd praworządności w krajach UE zamiast artykułu 7?

Szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz spotka się w środę wieczorem z szefem belgijskiej dyplomacji Didierem Reyndersem. Rozmowa poprzedzi czwartkową serię spotkań z wiceszefem KE Fransem Timmermansem i unijnymi komisarzami. czytaj więcej

Bruksela szuka jednak oszczędności i musi odpowiedzieć na krytykę państw, które są płatnikami netto do budżetu. To m.in. te kraje chcą mieć pewność, że pieniądze, które płacą, nie będą wydawane niezgodnie z unijnymi wartościami.

Na razie w dokumencie komisarza Guentera Oettingera znalazły się ogólne zapisy. Na razie zapis odwołujący się do art. 2 jest tak ogólny, że Polska mogłaby go zaakceptować, gdyż Warszawa wielokrotnie podkreślała, że podziela wymienione w art. 2 Traktatu UE wartości. Problem pojawi się jednak, gdy z tych ogólnych zapisów zacznie się wyłaniać mechanizm, który oznaczałby pozbawianie nas konkretnych funduszy. Wiele też będzie zależało od rozpoczętego właśnie dialogu między rządem Mateusza Morawieckiego a Komisją Europejska w kwestii praworządności. Gdyby doszło do kompromisu, to z pewnością nie byłoby woli w Brukseli zaostrzania czy doprecyzowywania zapisów, by uderzyć w Polskę.

W kolejnych materiałach - w maju KE ma przedstawić propozycję budżetu - zapisy mają zostać doprecyzowane. M.in. komisarz ds. wymiaru sprawiedliwości Vera Jourova została poproszona o przygotowanie konkretnych zapisów. Takiemu pomysłowi sprzeciwił się podczas niedawnej wizyty w Brukseli szef MSZ Jacek Czaputowicz.

Dokument na temat unijnego budżetu zostanie przedstawiony szefom państw i rządów na szczycie w Brukseli 23 lutego.

Jak twierdzą rozmówcy dziennikarki RMF FM, chodzi o to, żeby wyprzedzić szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, który również pracuje nad swoimi materiałami na szczyt unijnych przywódców.

(ug)