Propalestyńskie organizacje pomocowe planują kolejny konwój statków z pomocą dla Strefy Gazy -poinformowały francuskie media. W poniedziałek izraelskie siły specjalne i marynarka wojenna zaatakowały konwój sześciu statków "Flotylli Wolności". W ataku zginęło dziewięciu aktywistów.

Posłuchaj relacji paryskiego korespondenta RMF FM Marka Gładysza

Rzecznik Komitetu Pomocy dla Palestyny (CBSP) - Youssef Ben Derbal oświadczył w wywiadzie dla dziennika "Le Parisien", że przygotowuje ona już nową operację w ciągu sześciu miesięcy.

Ben Derbal był wśród ośmiu Francuzów, znajdujących się na statkach międzynarodowego konwoju. Jako jedyny ze swych współobywateli zgodził się na zaproponowaną przez władze izraelskie natychmiastową deportację i we wtorek wieczorem powrócił do Francji.

Na pytanie, czy gotów jest uczestniczyć w nowej akcji, Ben Derbal odpowiedział: "Tego nie wiem". Rzecznik CBSP znajdował się na greckim statku handlowym "Spendova", gdzie nikt nie zginął.

Według Benderbala, w poniedziałek około godz. 4 rano na statek wtargnęło mniej więcej 20 izraelskich żołnierzy, do których zawołał: "Jesteśmy pacyfistami, a nie terrorystami".

"Krzyczeli do nas i rozkazali nam, byśmy zebrali się na dziobie statku. Wystrzeliwano flash-balle (miękkie pociski) i było wielu rannych" - powiedział rozmówca "Le Parisien". Dodał, że na jego statku nikt nie był uzbrojony w żelazne pręty ani podobne przedmioty. "Podkreślam: w żadnym momencie nie dążyliśmy do prowokacji" - zaznaczył.