Po południu litewski sąd zdecyduje, czy wydać Polsce Białorusina, podejrzanego o szpiegostwo przeciwko naszemu krajowi. 40-letniego Siergieja M. zatrzymano pod koniec listopada na Litwie, na wniosek Polski.

Siergiej M. jest oskarżany o prowadzenie działalności szpiegowskiej przeciwko Polsce od listopada 2005 roku do 15 października 2006 roku.

Od znajomego obywatela Polski Krzysztofa G. chciał uzyskać listę pracowników polskiego MSZ i ich numery telefonów, a także tajne dokumenty ministerstwa. Za obietnicę udzielenia informacji zapłacił 500 dolarów.

Litewski Departament Bezpieczeństwa Państwa nie wyklucza, że zatrzymany w Wilnie białoruski szpieg działał również na szkodę Litwy. Polska rozpoczęła już procedurę ekstradycyjną Białorusina, podejrzanego o nakłanianie do szpiegostwa przeciwko naszemu krajowi. czytaj więcej

Litewski Departament Bezpieczeństwa nie wyklucza możliwości, że Siergiej M. mógł prowadzić działania szpiegowskie również przeciwko Litwie. Z kolei strona białoruska uważa aresztowanie mężczyzny za prowokację.

Siergiej M. wczoraj w sądzie po raz kolejny zaprzeczył, iż prowadził działalność szpiegowską przeciwko Polsce i utrzymywał, że nie ma podstaw do jego ekstradycji.