Wszystkie samoloty w ruchu międzynarodowym w Nowej Zelandii zostały tymczasowo uziemione. Wszystko przez awarię krajowego systemu radarowego.

Po kilku godzinach udało się przywrócić działanie systemu informatycznego LOT-u. Po ataku hakerskim odwołano 11 połączeń, a kilka było opóźnionych. czytaj więcej

Jak poinformowała nowozelandzka kontrola ruchu lotniczego Airways New Zealand, do awarii systemu doszło o godzinie 14.48 czasu lokalnego (4.48 czasu w Polsce). Nie poinformowano, co dokładnie się stało.

Minister transportu Simon Bridges poinformował, że wszystkie odloty zostały wstrzymane, podczas gdy samoloty z różnych kierunków znajdujące się w powietrzu musiały naprzemiennie lądować; obsługa kontroli ruchu lotniczego była w stanie komunikować się z załogami samolotów poprzez kontakt radiowy. Minister podkreślił, że najważniejsze jest bezpieczeństwa osób i samolotów.

Jak sprecyzowała rzeczniczka nowozelandzkich linii lotniczych Air New Zealand Marie Hosking o godzinie 16 czasu lokalnego wszystkie maszyny były na ziemi. Problem dotyczył około 160 połączeń międzynarodowych i krajowych.

Dodała, że gdy decyzja o wznowieniu ruchu lotniczego zostanie podjęta, w ruchu tym w systemie naprzemiennym pierwszeństwo otrzymają połączenia międzynarodowe, następnie samoloty odrzutowe na połączeniach krajowych i wreszcie mniejsze maszyny w ruchu wewnętrznym.

(abs)