W ciężarówce zaparkowanej przy autostradzie A4 nieopodal austriackiej miejscowości Parndorf znaleziono kilkudziesięciu martwych uchodźców. Prawdopodobnie wszyscy udusili się.

Ciężarówka, w której znaleziono ciała uchodźców, była na węgierskich numerach rejestracyjnych /ROLAND SCHLAGER /PAP/EPA

Szef policji austriackiego kraju związkowego Burgenland, Hans Peter Doskozil powiedział, że w ciężarówce są zwłoki co najmniej 20 uchodźców, ale może ich być nawet 40-50.

Ta tragedia poruszyła nas wszystkich - powiedziała austriacka minister spraw wewnętrznych Johanna Mikl-Leitner. Podkreśliła też, że to pokazuje nieludzkie metody przemytników ludźmi.

Ciężarówka została zauważona przez robotników drogowych. Kiedy zorientowali się, że kierowcy nie ma w pobliżu, zadzwonili po policję.

Samochód ma węgierskie numery rejestracyjne - poinformował szef administracji premiera Węgier Viktora Orbana. Węgierska policja współpracuje z austriacką w poszukiwaniu kierowcy.

Ciężarówka chłodnia stała w zatoce awaryjnej przy autostradzie A4 we wschodniej Austrii. Gdy na miejsce przybyła policja, okazało się, że zwłoki zaczęły się już rozkładać. Według agencji APA samochód mógł stać w zatoce od wczoraj.

Na początku tygodnia austriacka policja zatrzymała trzy ciężarówki, które również przewoziły uchodźców. W jednej z nich były aż 34 osoby. Wszyscy skarżyli się, że było im duszno, jednak kierowca pojazdu nie zwracał uwagi na ich skargi. 

(az)