Prezydent Andrzej Duda rozmawiał z prezydentem Barackiem Obamą przed kolacją w Białym Domu wydaną na cześć światowych przywódców biorących udział w szczycie nuklearnym. Rozmowa dotyczyła m.in. NATO i Trybunału Konstytucyjnego.

Andrzej Duda /Jacek Turczyk /PAP

Tym razem - inaczej niż na sesji ONZ - Andrzej Duda nie siedział tuż obok Baracka Obamy - ale przy jednym, dużym wspólnym stole ze wszystkimi przedstawicielami państw.

Rozmowa dotyczyła m.in. NATO, ale i Trybunału Konstytucyjnego. To była krótka, aczkolwiek treściwa rozmowa - mówił minister Krzysztof Szczerski z kancelarii prezydenta. To była rozmowa przed kolacją, zanim wszyscy zasiedli do stołu pan prezydent Barack Obama porozmawiał z panem prezydentem Andrzejem Dudą specjalnie w cztery oczy w krótkiej, ale dwustronnej rozmowie w cztery oczy. To nie była rozmowa długa, ale treściwa – mówił Szczerski. Poruszono przynajmniej trzy duże temat - samą kwestię tego, czego dotyczy szczyt, kwestię NATO oraz Trybunału Konstytucyjnego i dyskusję o politycznych problemach związanych z tym, żeby ten problem rozwiązać jak najszybciej – dodał Szczerski.

Prezydent Andrzej Duda poinformował prezydenta Obamę o najnowszych działaniach podjętych w Polsce, o spotkaniu partii politycznych - które prezydent wita z zadowoleniem – o tym, że jest zatem szansa na polityczny kompromis w kwestii ustawy o TK – powiedział Szczerski. Jak mówił, Duda poinformował też Obamę, że jako prezydent podejmie w najbliższym czasie prace "dotyczące uregulowania spraw wymiaru sprawiedliwości, Trybunału Konstytucyjnego w polskiej konstytucji".

Jak mówił Szczerski, "prezydent Obama podziękował Polsce za jej dokonania w zakresie przeciwdziałania rozprzestrzenianiu broni nuklearnej oraz za to, że Polska jest jednym z kilkunastu krajów, które zostaną wyróżnione za dokonanie największego postępu w tym względzie”.

Jak dodał Szczerski, rozmowa odbyła się z inicjatywy prezydenta Obamy. Najpierw panowie się przywitali, jak wszyscy inni, ale po powitaniu idąc do miejsca, gdzie była kolacja, panowie przystanęli i osobno porozmawiali w cztery oczy, we własnym gronie, czyli w cztery oczy - wyjaśnił.
Prezydencki minister poinformował, że w czasie gdy w Białym Domu odbywała się kolacja dla przywódców państw przybyłych na szczyt nuklearny, odbyła się też kolacja w Departamencie Stanu, w której uczestniczył. Jak mówił, rozmawiał podczas niej m.in. z sekretarzem stanu USA Johnem Kerrym oraz asystentem szefa amerykańskiej dyplomacji ds. Europy Victorią Nuland, przede wszystkim o kwestii NATO, w tym ostatniej decyzji Stanów Zjednoczonych dotyczącej rozmieszczenia wojsk w Europie Środkowo-Wschodniej, a także o sytuacji na Ukrainie.

Uroczysta kolacja w Białym Domu z udziałem 52 przywódców zainaugurowała szczyt poświęcony bezpieczeństwu nuklearnemu. Oficjalne obrady rozpoczną się dziś.

(mpw)