​Co najmniej 15 osób zginęło, gdy ciężarówka, którą jechali, zjechała z górskiej drogi na północ od Kabulu - poinformowały lokalne władze. Wszystkie ofiary były członkami jednej rodziny.

Zdjęcie ilustracyjne /AKHTER GULFAM /PAP/EPA

Do wypadku doszło w sobotę po południu od strony przełęczy Salang w prowincji Parwan na wschodzie Afganistanu. Samochód jechał z Parwan do stołecznego Kabulu.

Wśród zabitych są kobiety i dzieci. Dwoje dzieci przeżyło wypadek, ale jest rannych.

Według rzeczniczki gubernatora Wahidy Szahkar wszystkie ofiary były członkami jednej rodziny.

Z kolei komendant policji w prowincji Parwan, Alizai Ahmadi, poinformował, że ofiary należały do trzech rodzin. Według niego w wypadku zginęło 16 osób, w tym sześcioro dzieci.

Droga z prowincji Parwan do Kabulu jest jedną z najbardziej uczęszczanych dróg w kraju. W Afganistanie główną przyczyną częstych wypadków drogowych jest zły stan dróg i niedoświadczenie kierowców.

W grudniu ubiegłego roku 14 osób zginęło, a wiele zostało rannych w wypadku busa z ciężarówką w prowincji Farah. Do jednego z najtragiczniejszych wypadków doszło jednak w maju 2016 roku we wschodnim Afganistanie. Dwa autobusy zderzyły się z cysterną i stanęły w płomieniach. Zginęły 73 osoby.


(łł)