W 2018 roku co najmniej 2 proc. PKB na obronność przeznaczą USA, Wielka Brytania, Grecja, Estonia i Łotwa; kolejne trzy państwa: Polska, Litwa i Rumunia będą tuż pod tym progiem - wynika z opublikowanych we wtorek szacunków dotyczących państw NATO. Co roku Sojusz Północnoatlantycki zbiera i agreguje informacje z ministerstw obrony państw należących do organizacji na temat obecnych i planowanych wydatków obronnych. Z opublikowanego we wtorek, dzień przed szczytem NATO zestawienia wynika, że w przypadku większości krajów kontynuowany jest powolny trend wzrostowy.

Zaledwie kilka państw ma wydać w tym roku mniej na obronność (w relacji do PKB) niż w 2014 roku. W grupie czterech takich państw jest Polska. Z poziomu nieco powyżej 2 proc. PKB w 2014 r. nasz kraj ma spaść w 2018 r. do 1,98 proc. PKB (w 2017 r. było to 1,99 proc.). Z danych NATO wynika, że znacząco ma pójść w dół udział w wydatkach na sprzęt w Polsce. Przed czterema laty Polska wydawała około 34 proc. środków budżetu obronnego na ten cel, natomiast w tym roku ma to być 23,95 proc. To jedyny taki znaczący spadek w NATO.

Przyjęty przez Sejm budżet na 2018 r. przewiduje, że Polska przeznaczy na obronę narodową nieco ponad 41 mld zł, spełniając 2-procentowy próg. Udział wydatków obronnych w PKB jest w Polsce ustawowo uregulowany od roku 2001. Początkowo wynosił on 1,95 proc. produktu krajowego brutto. Nowelizacja z 2015 r. podniosła ten poziom do 2 proc. PKB roku poprzedniego, a kolejna zmiana ustawy z września ubiegłego roku odniosła wydatki obronne do PKB roku bieżącego. Zgodnie z tą nowelizacją nakłady na obronność mają stopniowo rosnąć do 2,5 proc. w roku 2030 i latach następnych.

NATO podkreśla, że jego wyliczenia mogą się znacznie różnić od tych, które przedstawiane są przez władze państw należących do Sojuszu, ze względu na korzystanie z innych danych (m.in. z OECD czy Komisji Europejskiej). Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg mówił we wtorek, że liczy, iż jeszcze w tym roku osiem krajów NATO będzie wydawało na obronność co najmniej 2 proc. PKB. Przy okazji poprzedniego raportu Stoltenberg zaliczał Polskę do krajów spełniających wymóg wydatków, mimo że w 2017 r. były one według wyliczeń NATO na poziomie 1,99 proc. PKB.

Jeśli chodzi o ogólne wydatki obronne, to niekwestionowanym liderem pozostają Stany Zjednoczone, które w 2018 r. mają wydać 3,5 proc. swojego PKB na obronność. Druga pod tym względem ma być Grecja (2,27 proc.), następnie Estonia (2,14 proc.), Wielka Brytania (2,10 proc.) oraz Łotwa (2 proc.). Nieznacznie pod progiem znajdą się Polska (1,98 proc.), Litwa (1,96 proc.) i Rumunia (1,93 proc.).

Z dużych państw Sojuszu w miarę blisko celu jest jeszcze tylko Francja (1,81 proc.), znajdująca się za nią Turcja ma wydać na obronność 1,68 proc. PKB, a wiele bogatych krajów wyda znacznie mniej. Krytykowane szczególnie przez USA Niemcy mają mieć wydatki na poziomie 1,24 proc. PKB (tylko nieznaczna zmiana na plus od 2014 r.), Holandia 1,35 proc., Włochy 1,15 proc., a Hiszpania i Belgia po 0,93 proc. Luksemburg ma wydawać na wojsko 0,55 proc. swojego PKB.

Dzięki wysokim wydatkom Stanów Zjednoczonych NATO jako całość przekracza 2-procentowy próg. Według szacunków Sojusz ma wydać w tym roku 2,4 proc. swojego połączonego PKB na obronność. Jednak jeśli liczyć już tylko europejskich sojuszników i Kanadę bez USA, wydatki te spadną do 1,47 proc. PKB.

Sojusz wskazuje jednak, że w 2015 r. europejskie państwa członkowskie i Kanada zwiększyły swoje wydatki o 1,83 proc., o 3,14 proc. w 2016 r., o 5,28 proc. w 2017 r., a szacunki na 2018 mówią o dalszym wzroście o 3,78 proc. Łączne wydatki tej grupy państw w tym okresie zwiększyły się w porównaniu z poziomem z 2014 r. o ponad 87 mld dolarów.

NATO definiuje swoje wydatki obronne jako płatności dokonywane przez kraje członkowskie z wyłącznym przeznaczeniem na siły zbrojne, zarówno własne, jak i siły Sojuszu. Do wydatków tych zalicza się sumy przeznaczane na siły lądowe, morskie, powietrzne, a także na wspólne cele, takie jak m.in. administracja i dowodzenie, siły specjalne, służby medyczne oraz logistyczne.

(ph)