​Tragedia w rosyjskim Kargasoku. 5-letni chłopiec po wizycie u dentysty zapadł w śpiączkę. Jak informują służby, dzisiaj dziecko zmarło w szpitalu.

Zdj. ilustracyjne /Marcin Bielecki /PAP

Pod koniec października babcia wzięła swojego 5-letniego wnuka do dentysty, by wyciągnąć mu kilka zębów. Chłopiec był bardzo niespokojny w gabinecie, więc zdecydowano o silniejszym znieczuleniu. 5-latek zapadł po tym w śpiączkę i trafił do szpitala dziecięcego.

Jak poinformowały służby medyczne, chłopiec zmarł wczoraj w szpitalu. Przeprowadzono już sekcję zwłok.

Teraz śledczy ustalają wszystkie okoliczności zdarzenia. Będą potrzebowali do tego m.in. dokumentacji medycznej ze szpitala oraz dokumentów z gabinetu stomatologicznego. Jeśli dochodzenie wykaże nieprawidłowości przy zabiegu, wówczas dentyście będą groziły 2 lata więzienia. 

(az)