15 lipca to Światowy Dzień bez Telefonu Komórkowego. Wymyślili go internauci. 24 godziny bez telefonu? Sprawdź, czy potrafisz tak funkcjonować…

Telefon komórkowy kompletnie zmienił nasze życie: przyspieszył je i wpłynął na jego standard. Przenośny aparat już dawno przestał służyć tylko do rozmów i przesyłania SMS-ów. Dziś przeciętna komórka aż kipi od gadżetów - przesyła MMS-y, robi zdjęcia, kręci filmy, może odtwarzać muzykę, obsługiwać skrzynkę mailową i witryny internetowe.

Ale nie tylko. Rodzicom potrzebny jest, by wiedzieli, co dzieje się z ich dziećmi; przedsiębiorcom - by mogli zrobić przelew; młodym - by np. zarezerwowali bilety do multipleksu; dla… każdego - by móc utrzymywać kontakt z najbliższymi lub - w razie wypadku - wezwać pomoc.

15 lipca to dzień bez telefonu komórkowego. Tylko jeden dzień… Ale czy to w ogóle jest możliwe? Jak długo wytrzymalibyście bez komórki? Może macie już objawy uzależnienia od telefonu? Czy po kilku godzinach „odstawienia” czujecie niepokój? A może nie macie komórki, tej smyczy naszej cywilizacji,... czytaj więcej

Ale telefon komórkowy to także pewne zagrożenia. Hiszpańscy psychologowie alarmują, że od komórek bardzo łatwo się uzależnić. I nie chodzi nawet o nałogowe dzwonienie, co potrzebę „bycia w zasięgu”, do tego stopnia, że wyłączenie aparatu lub pozostawienie w domu - powoduje złe samopoczucie. „Poza zasięgiem” czujemy się osamotnieni i… bezbronni.

Najbardziej znanym "maniakiem SMS-owym" jest Nicolas Sarkozy. Francuskie media ironizują, że jest on "psychicznie uzależniony" od swojej komórki, nigdy jej nie wyłącza. Wysyłał i odbierał SMS-y nawet w czasie spotkania... z Benedyktem XVI! O innych komórkowych skandalach prezydenta Francji, posłuchaj w relacji Marka Gładysza:

O światowych gwiazdach i ich komórkach opowiada Katarzyna Sobiechowska-Szuchta:

Potrzeba ciągłego bycia w kontakcie jest dla wielu osób tak silna, że brak zasięgu sieci lub konieczność wyłączenia komórki wywołuje u nich prawdziwą panikę! Dlaczego tak się dzieje o tym w relacji amerykańskiego korespondenta RMF FM Łukasza Wysockiego:

Nasz reporter Mateusz Wróbel sprawdzał na ulicach Warszawy, czy potrafimy żyć bez komórek:

W USA korzystanie z wiadomości tekstowych jest coraz mniej popularne. Według „New York Times’a”, aż 82% Amerykanów nigdy nie wysłało SMS-a. Sondaż przeprowadzono w 11 krajach. W Korei Południowej 69% osób decyduje się na kupno komórki z klientem e-mail, zaś w Japonii aż 89%. Ponadto, tylko 11% Koreańczyków faktycznie używa tej funkcji, zaś wśród Japończyków współczynnik ten wyniósł 56%. Wniosek? Są kraje, w których SMS jest niezwykle popularny oraz takie, w których praktycznie nie funkcjonuje.

Pierwszy model telefonu komórkowego pojawił się w 1956 roku – ważył, bagatelka… 40 kilogramów i kosztował tyle, co niezłej klasy samochód. Jeszcze kilka lat temu komórka była luksusem, na który prawie nikt nie mógł sobie pozwolić. Obecnie, w Polsce jest więcej komórek, niż ludzi, a… liczba użytkowników stale rośnie.