Przestępcy, w "Schengenlandii" nie ukryjecie się!

Dodano: Czwartek, 20 grudnia 2007 (13:18)

System Informatyczny Schengen wykrył już w Polsce ponad trzy i pół tysiąca osób, które mają kłopoty z prawem w krajach strefy - dowiedział się RMF FM. Polskie służby takie jak policja, straż graniczna, czy celnicy mają ok. 25 tysięcy stanowisk dostępowych do tzw. Centralnej Europejskiej Bazy Danych. Te końcówki systemu znajdują się między innymi w komputerach zainstalowanych w radiowozach. System Informatyczny Schengen już pomógł złapać ściganego listem gończym Henryka Stokłosę. To było w Niemczech, ale w Polsce działa ten sam system. Dzięki sprawdzeniom w europejskiej bazie także u nas wykrywa się osoby, które m. in. poszukiwane są w krajach strefy. Albo ktoś, kto stanowi zagrożenie terrorystyczne jest niepożądany na terytorium Schengen, np. w Portugalii, Hiszpanii czy Włoszech, okazuje się to nawet w czasie kontroli policyjnej na terenie Hrubieszowa - mówi prezydencki minister Władysław Stasiak, do niedawna szef MSWiA. Baza danych systemu nie obejmuje jednak osób, które w strefie Schengen dopuściły się wykroczeń, czy mają na przykład niezapłacone mandaty. Wzdłuż polskich granic trwają przygotowania do wejścia do strefy Schengen. Funkcjonariusze pomorskiego oddziału straży granicznej demontują stukilometrowe ogrodzenie z siatki i tablice informujące o zakazie przekraczania tak zwanej zielonej granicy. Cześć siatki zostawimy na przykład jako atrakcję turystyczną - zapowiada Jacek Ogrodowicz rzecznik Pomorskiej Straży.


Radio Muzyka Fakty