Amerykańskie antyrakiety w Polsce za 4 lata?

Dodano: Środa, 29 października 2008 (14:07)

Do końca roku podpisanie umowy, w przyszłym roku przetargi i wybranie wykonawców, a w 2012 instalacja pierwszej antyrakiety - to amerykańskie oczekiwania wobec Polski związane z budową tarczy antyrakietowej w naszym kraju. Taki harmonogram najbardziej by nam odpowiadał. Ale zobaczymy, jak potoczą się sprawy. Wszystko zależy od rozmów na ten temat, które prowadzimy z polskimi władzami i od tempa procesu ratyfikacji umowy w Polsce - oświadczył w Słupsku generał Henry Obering, szef amerykańskiej agencji obrony rakietowej. Zanim jednak umowa zostanie podpisana, muszą zostać doprecyzowane szczegóły dotyczące Patriotów – zaznacza wiceminister MON Stanisław Komorowski. Dopiero jak wszystkie porozumienia będą uzgodnione, zostaną jako pakiet przedstawione polskiemu parlamentowi do ratyfikacji - podkreśla: Już teraz wiadomo jednak, że z całą pewnością mieszkańcy czterokilometrowej strefy wokół bazy antyrakietowej w Redzikowie nie zostaną wysiedleni. To obietnica generała Henry'ego Oberinga. Jedyne uwarunkowania dotyczą wysokości zabudowy - wyjaśnia wójt gminy Słupsk, Mariusz Chmiel: Tarcza ma chronić terytorium USA, ich wojska oraz terytoria sojuszników z NATO przed atakiem rakietowym. W założeniu system ma zapewniać ochronę zarówno przed pociskami dalekiego zasięgu, jak i wystrzelonymi z mniejszych odległości. W Polsce ma powstać baza 10 rakiet przechwytujących pociski dalekiego zasięgu wystrzelone w Azji. W Czechach zainstalowany będzie radar.


Radio Muzyka Fakty