Związkowcy zapowiadają pikiety przed Sejmem aż do połowy grudnia

Dodano: Czwartek, 6 listopada 2008 (12:05)

Sejm już odblokowany. Teraz kilkuset związkowców „Solidarności” pikietuje przed Kancelarią Premiera. Chcą tam zostawić petycję, by rząd wycofał się z planów ograniczenia emerytur pomostowych. Związkowcy zapowiadają, że tego typu demonstracje będą odbywać się przed Sejmem aż do połowy grudnia. "Słońce Peru – mistrz bajeru", "Popierajmy Tuska czynem, umierajmy przed terminem" – takie transparenty przynieśli ze sobą związkowcy przed Sejm. Jak jednak informował reporter RMF FM Marek Smółka, dzisiejsza pikieta była mniejsza i spokojniejsza od wczorajszej – nie płonęły opony, nie strzelały petardy. Bogdan Kubiak z Komisji Krajowej „Solidarności” zapowiedział, że tego typu demonstracje będą organizowane w każdy dzień posiedzenia Sejmu. W tej chwili jest wyznaczony harmonogram aż do 18 grudnia. Takich pikiet jak ta dzisiaj będzie jeszcze kilkanaście - zaznaczył. Związkowcy zamierzają protestować aż do skutku, czyli do wznowienia rozmów o emeryturach pomostowych. Środa - burzliwy dzień przed Sejmem Wczoraj kilka tysięcy związkowców protestowało przed budynkiem parlamentu i Kancelarią Premiera. Środowa pikieta miała burzliwy charakter; w wyniku wybuchu petard poszkodowane zostały dwie osoby. Demonstrujący wznosili okrzyki: "Złodzieje", "Związki razem, rząd do domu". Niektórzy trzymali transparent z wypisanymi hasłami: "Cudów nie ma, wszystko ściema", "Żądamy godnej pracy, płacy i emerytury". Rząd deklaruje, że pozostanie nieugięty wobec protestów związkowców. W takich sprawach nie ma miejsca na uległość - deklarował wcześniej premier Donald Tusk. Apelował też do związków zawodowych o "wspólną odpowiedzialność". Omawiany w Sejmie rządowy projekt ustawy zmniejsza liczbę uprawnionych do wcześniejszego przechodzenia na emeryturę z ok. miliona osób, które obecnie mają taką możliwość, do niecałych 250 tys. osób. Prawo to straci większość nauczycieli, część kolejarzy, dziennikarze. Według projektu tzw. "pomostówki" miały bowiem przysługiwać jedynie osobom urodzonym po 1 stycznia 1948 r., które do 1 stycznia 1999 r. przepracowały co najmniej 15 lat w szczególnych warunkach albo wykonywały przez ten czas pracę o szczególnym charakterze. Aby przejść na emeryturę pomostową (poza nielicznymi wyjątkami) kobieta musi mieć 55 lat, a mężczyzna 60 lat. Rząd podkreśla, że jeśli nowe przepisy nie wejdą w życie od 1 stycznia 2009 r., to obecne wygasną i nikt od nowego roku nie będzie mógł przejść na wcześniejszą emeryturę.


Radio Muzyka Fakty