Bez względu na pogodę, porę dnia i roku. Od 17 kwietnia, przez całą dobę obowiązkowo jeździmy na światłach mijania. W RMF FM przez cały dzień przypominaliśmy Wam o tym. W ramach akcji „Świeć przykładem” w Warszawie, Krakowie, Łodzi, Wrocławiu i Poznaniu dostaliście od nas naklejki na samochód. Światła włączamy przede wszystkim po to, aby inni użytkownicy dróg nas widzieli. To jest odpowiedzialność za innych ludzi - mówi Tomasz Targosiński z Instytutu Transportu Samochodowego.
Świecące nam prosto w oczy słońce osłabia naszą koncentrację. Mrużymy oczy, a jadący bez włączonych świateł nadjeżdżający samochód ginie nam na horyzoncie. Dlatego na słonecznym Rondzie ONZ w Warszawie był reporter RMF FM Paweł Świąder, którzy przypominał o włączeniu świateł:
W Poznaniu nie wszyscy kierowcy pamiętali o nowym obowiązku. Na szczęście reporter RMF FM miał dla wszystkich zapominalskich naklejki z inicjałami PL:
W Krakowie przy ulicy Mogilskiej był z kolei reporter RMF FM Maciej Grzyb. Razem z policją sprawdzał, czy tam kierowcy mieli włączone światła:
Zapominalscy mogą kupić i zainstalować specjalny moduł sterujący światłami. To koszt około 50 złotych. Światała będą się włączały wraz z zapaleniem silnika. Można go zamontować w każdym właściwie samochodzie. Odradzamy jedynie te objęte jeszcze gwarancją, ponieważ można ją stracić.
Choć od 17 kwietnia jazda samochodem bez włączonych świateł to wykroczenie, to nie uwzględnia go jeszcze policyjny taryfikator kar. Zmiany mają być wprowadzone dopiero za kilka tygodni. Do tego czasu o wysokości mandatu będą decydować sami funkcjonariusze. Mandat może wynieść od 20 do 500 zł. W tym czasie policjanci nie nałożą punktów karnych – wyjaśnia Marcin Szyndler z Komendy Głównej Policji.
Potem prawdopodobnie jazda bez świateł będzie kosztować kierowcę 100 zł i 2 punkty karne.
Obecnie już w kilkunastu krajach europejskich używanie świateł mijania w ciągu dnia obowiązuje przez cały rok - m.in. w Danii, Finlandii, Norwegii, Szwecji, Islandii.
Wasze komentarze