​Kary wymierzone przez sąd dla rodziców zastępczych z Łęczycy, którzy fizycznie i psychicznie znęcali się nad dziećmi są satysfakcjonujące - uważa prokurator. Sąd zdecydował, że wyrodny opiekun spędzi w więzieniu 9 lat.

Oskarżeni Bożena i Jan A. na sali rozpraw. /Grzegorz Michałowski (PAP) /PAP
Proces rodziny zastępczej z Łęczycy. Dowody są „porażające”

Przed sądem w Łęczycy rozpoczął się proces rodziny zastępczej oskarżonej o znęcanie się nad podopiecznymi i pedofilię. Na ławie oskarżenia usiedli 60-letni Jan A. oraz jego 55-letnia żona Bożena. Rozprawa odbywa się za zamkniętymi drzwiami. czytaj więcej

Mężczyzna otrzymał także dożywotni zakaz prowadzenia działalności związanej z opieką nad dziećmi i musi poddać się przymusowemu leczeniu. Matka zastępcza trafi do więzienia na 2,5 roku.

Skazani Bożena i Jan A. będą odwoływać się od tego wyroku. Zapowiedział to ich obrońca Bartosz Tiutiunik. Sąd podjął określone decyzje dowodowe ograniczając postępowanie dowodowe w tej sprawie. W optyce obrony należało jeszcze pewne dowody w tej sprawie przeprowadzić - powiedział prawnik.

Dzieci umieszczone w łęczyckiej rodzinie zastępczej, w tym procesie, nie występowały jako oskarżyciele posiłkowi i sprawa odszkodowań za doznane krzywdy jest kwestią otwartą. Podopieczni małżeństwa A. mogą pozwać rodziców zastępczych w osobnych procesach cywilnych.

Wyrok nie jest prawomocny.

(łł)