Polscy żołnierze walczą w Iraku. Amerykańscy dowódcy chwalą ich działania, szczególnie podkreślając, zasługi GROM-u. Przypomnijmy, jednostka ta służy w Iraku pod rozkazami amerykańskimi, ale każda decyzja zwierzchników jest konsultowana z polskim Sztabem Generalnym.

Na miejscu w Iraku jest obecny dowódca Gromu Roman Polko i to on bezpośrednio dowodzi swoimi żołnierzami, chociaż jednostka pozostaje pod rozkazami amerykańskimi. Przy okazji wojny w Iraku wypływa nienowy problem polskiej armii.

Od dawna przygotowywana jest restrukturyzacja Sztabu Generalnego; zmiana struktury dowodzenia. Przy okazji zmian mówi się o stworzeniu centrum dowodzenia operacjami specjalnymi. Prace i rozmowy trwają, ale rzecznik Sztabu Generalnego Zdzisław Gnatowski o szczegółach rozmawiać nie chce.

Jeżeli jeden z elementów nie jest uzgodniony, to znaczy że nic nie jest uzgodnione. I w tej sytuacji trudno jest o czymkolwiek przesądzać i przedwcześnie o czymkolwiek mówić - mówi Zdzisław Gnatowski.

Ponad 40 żołnierzy elitarnej jednostki GROM odeszło ze służby po tym, jak Ministerstwo Obrony Narodowej obcięło im pensje. Każdy z żołnierzy otrzymał nową propozycję wynagrodzeń, średnio o kilkanaście procent niższą niż dotychczas. czytaj więcej

Na brak takiego centrum narzekają żołnierze jednostek specjalnych. Po przejściu i przeformowaniu jednostki z MSWiA do MON zatrzymaliśmy się w pewnym momencie i dalej się nie rozwijaliśmy się - mówił jeden z byłych członków GROM-u. Przypomnijmy pod koniec stycznia z jednostki odeszło ponad 40 osób.

Podsumowując, zasadniczym problemem polskiej armii jest brak pomysłu na to jak ta armia ma wyglądać.

Foto: Archiwum RMF

18:15