Państwowa Komisja Wyborcza podała oficjalne wyniki niedzielnych wyborów do europarlamentu. Zgodnie z oczekiwaniami PO zdobyła 25 mandatów, a PiS o dziesięć mniej. Tymczasem pojawiają się już głosy o konieczności dokonania rozliczeń wewnątrz partii Jarosława Kaczyńskiego.

Do czasu rozstrzygnięcia eurowyborów koalicja rządząca unikała podejmowania decyzji, które mogłyby odebrać jej głosy wyborców. Teraz to może się zmienić. Ograniczenie przywilejów działaczy związkowych, liberalizacja kodeksu pracy – czy te i inne projekty wysypią się teraz z rządowego worka? czytaj więcej

Na fali świetnego, krakowskiego wyniku Zbigniew Ziobro rzucił hasło do rozliczeń w PiS-ie. Na cel wziął sobie przede wszystkim spin doktorski duet Bielan–Kamiński, z którym od lat toczy wojnę podjazdową.

Teraz gdy wynik Ziobry jest świetny a wynik PiS umiarkowany, pada hasło „Tym panom już dziękujemy”. Przyboczny Ziobry Arkadiusz Mularczyk sugeruje, że Kamiński i Bielan zadbali głównie o swoje wyniki: Proszę porównać możliwości kampanijne Arkadiusza Mularczyka i Michała Kamińskiego w Warszawie. Ilość billboardów chociażby i czy były szanse, żeby powalczyć o lepszy wynik.

Od poniedziałkowego poranka Kamiński i Bielan w siedzibie PiS przekonywali prezesa Kaczyńskiego, że Ziobro jest dla niego już zagrożeniem. Tym bardziej, że ludzie Ziobry pośrednio krytykują samego prezesa za listy kandydatów, które ułożył. Podają przykład Gdańska, gdzie „jedynka” PiS-u i faworytka prezesa Kaczyńskiego - Anna Fołtyn, musiała ustąpić pola Tadeuszowi Cymańskiemu kandydującemu z piątego miejsca.

Kaczyński: Ziobro musi ochłonąć

Wynik eurowyborów - według Jarosława Kaczyńskiego - jest dobry, więc rozliczenia są niepotrzebne. Żądania rozgoryczonych posłów prezes PiS potraktował o tyle pobłażliwie, co złośliwie, mówiąc o zawiedzionych nadziejach Zbigniewa Ziobry, który nie zdołał zabrać do Brukseli swoich kolegów, a więc przede wszystkim Arkadiusza Mularczyka. Widocznie brakuje mu jeszcze troszeczkę doświadczenia, takiego opanowania, ale z czasem je uzyska. W tej chwili powinien uczyć się języka i przygotowywać się do tego, żeby być dobrym, efektywnym posłem europejskim. Poseł, który nie zna języka angielskiego albo francuskiego jest posłem czwartej kategorii - powiedział prezes PiS:

Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, Ziobro musi ochłonąć i wszystko przemyśleć. A sprawy kampanijne powinny zostać odcięte grubą kreską.