​Zadaniem mojego resortu jest uczynienie Polski krajem bardziej sprawiedliwym, w którym prawo jest równe wobec wszystkich i które gwarantuje bezpieczeństwo prawne i opiekę - powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Mamy przed sobą wiele ambitnych planów - dodał.

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro /Paweł Supernak /PAP

Na konferencji podsumowującej dwulecie rządu, Ziobro podkreślił, że jego resort realizuje zadania, które "zmierzają do tego, by uczynić Polskę krajem bardziej sprawiedliwym". Państwem, w którym prawo jest równe wobec wszystkich i które gwarantuje bezpieczeństwo prawne i opiekę tak, jak wymagają tego standardy nowoczesnego państwa prawa - zaznaczył szef MS.

Oświadczył, że jego ministerstwo ma w tej sprawie jeszcze "bardzo wiele" do zrobienia. Ale zrobiliśmy naprawdę już bardzo, bardzo dużo - przekonywał Ziobro. Uzasadniał to m.in. tym, że Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało największą ilość - w całym rządzie - aktów normatywnych. Jesteśmy bardzo aktywni, jeśli chodzi o legislację - wskazał minister.

Jak mówił, resort skupia się też na działaniach prokuratury w walce z "brutalną" przestępczością, z przestępczością zorganizowaną oraz "VAT-owską i aferalną", m.in. wyłudzającą kamienice w Warszawie i innych miastach. Według niego, obecnie prokuratura pracuje "zupełnie inaczej". Podobnie, jak i całą parą pracuje Ministerstwo Sprawiedliwości - dodał.

Szef MS stwierdził również, że jego resort ma "wiele braków do nadrobienia". Mamy przed sobą wiele ambitnych planów, które chcielibyśmy urzeczywistnić - zaznaczył Ziobro.

Mniejsze obciążenie sądów

Chcemy się zająć, jeżeli chodzi o sądownictwo, usprawnieniem procedur, pracujemy intensywnie nad procedurami cywilną i pewnymi zmianami w jakimś zakresie procedury karnej. Pracujemy nad zmniejszeniem kognicji, czyli zmniejszeniem obciążenia sądów, rozstrzygania pewnych sporów, aby przenieść je do innych organów, żeby sądy mogły szybciej pracować - powiedział minister sprawiedliwości.

Jeśli chodzi o działanie organów ścigania, pracujemy nad wprowadzeniem nowych instytucji, które pozwolą jeszcze skuteczniej zwalczyć patologie - dodał Ziobro.

Minister zaznaczył, że chce, żeby państwo, poprzez podnoszenie kar pozbawienia wolności za przestępstwa gospodarcze, odstraszało od ich popełniania.

Mamy bardzo wiele do zrobienia, jeśli chodzi o ludzi, o zmianę mentalności, osobistej kultury, podniesienia kompetencji prowadzących prokuratorów, policjantów. To jest praca na lata, ale my nie załamujemy rąk, ale przeciwnie zawijamy rękawy i ciężko pracujemy, o czym świadczy fakt, że w tym resorcie tak wiele tych ustaw już przygotowano - stwierdził Ziobro.

Co się nie udało?

Szef resortu wśród kwestii, które - jego zdaniem - nie udały się, wskazał m.in. na nierozpoczętą jeszcze reformę sądownictwa, związaną z projektami ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz Sądzie Najwyższym. Jak podkreślił, nie spodziewał się weta prezydenta do przepisów dot. KRS.

Ziobro powiedział na konferencji, że "w Polsce jest jeszcze ogromny obszar bezprawia". Jak mówił, zwłaszcza ludzie słabsi, którzy nie mają grubego portfela, często byli pozostawieni na pastwę losu w zderzeniu z oszustami, osobami dysponującymi dużym kapitałem i mającymi przewagę pomocy prawnej.

To, co jest, można powiedzieć, głównym przesłaniem mojego działania, zwłaszcza jako prokuratora generalnego, ale też jako ministra sprawiedliwości, bo w tym kierunku również zmierzają zmiany, to jest właśnie wrażliwość na sprawy zwykłego człowieka, Kowalskiego, który nie miał - przynajmniej do tej pory - wsparcia w machinie państwa, nie ma grubego portfela, który nie ma tzw. "pleców", który często padał ofiarą rozmaitych nadużyć - powiedział Ziobro.

Podkreślił, że jego resort zrobił już bardzo dużo, aby zmienić tę sytuację. Dodał, że najlepszym dowodem na to jest praca wiceministra sprawiedliwości, szefa komisji weryfikacyjnej ds. warszawskiej reprywatyzacji Patryka Jakiego. Zaznaczył, że "bardzo wysoko" ceni jego pracę.

Fakt przywracania elementarnej sprawiedliwości w Warszawie, odbierania kamienic, które zostały przejęte w nieuczciwy sposób, jest też pewną nadzieją dla tych, którym chciano odebrać kolejne kamienice i mieszkania. Ale jest też pewnym realnym faktem, który będzie prowadzić w przyszłości do naprawy krzywd, jakie zostały wyrządzone - powiedział szef MS.

Kieruje nami przekonanie, że musimy zmienić system prawny, że musimy zmienić tak system, aby państwo stało po stronie tego słabego Kowalskiego, obywatela, który do tej pory był skazany na porażkę a teraz ma nadzieję w państwie, które powinno być jego obrońcą. I w wielu wypadkach już ta zmiana nastąpiła i mam nadzieję, że ten proces będzie postępował - powiedział minister sprawiedliwości.


(ł)