Nie tylko burze i deszcz rządzą dziś w Polsce. W niektórych regionach panuje upał - termometry pokazują nawet 33 stopnie Celsjusza. Co trzeba jeść, żeby jakoś przetrwać upał? Mało mięsa, dużo ryb, chłodnik i sałaty - odpowiada jeden z olsztyńskich restauratorów, Zenon Kłyszewski. A jakie są Wasze pomysły? Czekamy na przepisy!

Na upały najlepsza jest gorąca zielona herbata - przekonują uczestnicy trwającego w Poznaniu Festiwalu Dobrego Smaku

Zenon Kłyszewski: Różne zestawy sushi oraz ryby. Ryba jest doskonała na upał. Tatar z baramandi z kawiorem i z sałatką z wodorostów jest prawdziwym hitem. Również filety z pieca.

Andrzej Piedziewicz: Sałata jest chyba teraz dość popularna?

Zenon Kłyszewski: Sałaty są coraz popularniejsze. Jest to mieszanka różnych zieloności z dodatkami najprzeróżniejszymi. Również surowe ryby, wędzone ryby. Kawałki mięsa. To jest doskonałe danie główne.

Andrzej Piedziewicz: Na deser tylko lody, żadnych ciast?

Zenon Kłyszewski: Lody i świeże owoce. Również zmienia się gust jeśli chodzi o wino. Znacznie większy procent gości pije wina białe. Nasz oferta obejmuje również lekkie koktajle, naszym przyjacielem jest lód, w każdym z napojów.

Piotr Świątkowski