Są już wyniki sekcji zwłok 43-letniej kobiety i dwóch jej synów, zabitych w Rudzie Śląskiej. Biegli w sposób kategoryczny stwierdzili, że przyczyną zgonu wszystkich pokrzywdzonych były wielokrotne rany kłute ciała.

Zdjęcie z miejsca zdarzenia /Andrzej Grygiel /PAP

Do zbrodni doszło we wtorek w bloku w dzielnicy Bykowina w Rudzie Śląskiej. Trzy ciała - 43-letniej kobiety i jej dwóch synów - oraz ciężko rannego 44-latka znaleźli dziadkowie chłopców i to oni powiadomili policję.

Mężczyzna jest w stanie takim, że w tym momencie lekarze wykluczają możliwość wykonania z jego udziałem czynności procesowych, kierując się oczywiście dobrem pacjenta - mówiła prokurator Małgorzata Wasielke-Podleszańska.

Według wstępnych ustaleń śledczych, nic nie wskazuje na udział osób trzecich. W mieszkaniu nie ma śladów włamania ani kradzieży. Jak dowiedzieli się reporterzy RMF FM, ciosy najprawdopodobniej zadawano nożem.

(abs)