Pod wnioskiem o referendum w sprawie reformy edukacji zebrano około 130 tysięcy głosów. Jak informuje dziennikarz RMF FM Grzegorz Kwolek, organizatorzy akcji mają nadzieję, że zmiany w szkolnictwie uda się jeszcze zatrzymać.

Zdjęcie ilustracyjne /Agnieszka Wyderka /RMF FM

Organizacyjnie, logistycznie jeszcze nic się nie zadziało, ponieważ reforma wchodzi w życie 1 września - przekonuje Urszula Woźniak ze Związku Nauczycielstwa Polskiego.

ZNP liczy, że do końca marca uda się zebrać pół miliona podpisów - czyli tyle ile jest wymagane, by obywatelskim wnioskiem o referendum zajął się Sejm.

Reforma edukacji na razie uderza w przedszkolaki. Jak informuje dziennikarz RMF FM, przez zmianę przepisów opóźnia się rekrutacja do przedszkoli.

Ustawa, która wprowadza reformę edukacji wyznaczyła na ten rok nowy, znacznie późniejszy termin, w którym gminy muszą podać zasady rekrutacji. Samorządy mają na to czas do 15 kwietnia.

Rok temu już wiedzieliśmy, co nas czeka - skarży się mama czterolatka, Bogna Gozdowska. Teraz nie tylko nie wiemy, kiedy tak naprawdę będzie ogłoszona liczba miejsc. Nie wiemy też, jakie będą zasady, bo być może się zmienią - dodaje. 

W dodatku nowa sieć szkół podstawowych po likwidacji gimnazjów zostanie zatwierdzona do końca marca; w wielu z nich samorządy prowadzą oddziały przedszkolne. 

(ph)