Do końca tygodnia zamknięte będzie przedszkole w podwarszawskim Chotomowie, w którym jedzeniem zatruło się około 100 dzieci – dowiedział się reporter RMF FM. Prawie połowa z nich pozostaje w szpitalach. Ich stan poprawia się. Termin otwarcia przesunięto, bo urząd gminy zdecydował, że otworzy przedszkole dopiero, gdy znane będą wyniki badań sanepidu, który pobrał próbki wody i żywności. Te mają być podane za dwa, trzy dni. W przedszkolu kończą się dezynfekcja i czyszczenie całego obiektu.

Zdj. ilustracyjne /Agnieszka Wyderka /RMF FM

Dzieci z chotomowskiego przedszkola trafiły do siedmiu szpitali: między innymi do warszawskich szpitali Wolskiego i Bielańskiego, a także do lecznic w Nowym Dworze Mazowieckim i Dziekanowie Leśnym. Wśród typowanych przyczyn zatrucia podaje się salmonellę i bakterię e-coli. Jeszcze dziś znane mogą być wstępne wyniki badań próbek wody pobranych w przedszkolu w Chotomowie. Jednak na kluczowe wyniki próbek żywności być może będziemy musieli poczekać 72 godziny - mówi w rozmowie z RMF FM Michał Smoliński, rzecznik urzędu gminy Jabłonna.

Warszawska prokuratura wszczęła dziś śledztwo w sprawie zatrucia pokarmowego przedszkolaków z Chotomowa. Śledczy mają wyjaśnić okoliczności sprawy i zbadać, kto jest za to odpowiedzialny.

Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. Wszczęto je w sprawie nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego skutkującego dolegliwościami układu pokarmowego i hospitalizacją podopiecznych Gminnego Przedszkola w Chotomowie. Grozi za to do trzech lat więzienia.

(mpw)