Trzech oficerów CBŚP z Olsztyna usłyszało zarzuty - dowiedzieli się reporterzy śledczy RMF FM. To jeden z naczelników wydziału i dwaj pracownicy operacyjni. Prokuratura ujawnia jedynie, że chodzi o przekroczenie uprawnień, ale według naszych nieoficjalnych ustaleń, sprawa może mieć związek z handlem narkotykami.

Zdj. ilustracyjne /Policja /

Na razie policjantów zawieszono. Szefostwo CBŚP odebrało im broń oraz karty wstępu do siedziby olsztyńskiego zarządu Biura.

Według nieoficjalnych informacji RMF FM, decyzje prokuratury są efektem śledztwa prowadzonego przez Biuro Spraw Wewnętrznych już od wiosny ubiegłego roku. 

Korupcja i sutenerstwo we władzach CBŚP w Rzeszowie

Przypomnijmy, że w ostatnich dniach to druga sprawa, w której zarzuty słyszą wysocy rangą policjanci z CBŚP. Wcześniej zatrzymano naczelnika zarządu CBŚP i szefa jednego z wydziałów w Rzeszowie. 

Zdaniem śledczych, szef CBŚP w Rzeszowie miał przyjąć korzyść majątkową, podobnie jak jego bliski współpracownik. Ten drugi usłyszał też zarzut nakłaniania do prostytucji. 

Według nieoficjalnych ustaleń, obaj policjanci mogli korzystać z usług z prostytutek, a w zamian przymykać oko na łamanie prawa.

Oprócz policjantów zatrzymano trzech mężczyzn, którzy wręczali łapówki. 

W stosunku do czterech podejrzanych złożone zostały w Sądzie Rejonowym dla Krakowa Śródmieścia wnioski o zastosowanie tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. W stosunku do jednego podejrzanego zastosowane zostały wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 15 tys. złotych - poinformował w poniedziałek wieczorem Janusz Hnatko z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

(mal)