Żandarmeria Wojskowa przekazała ministrowi obrony raport o zatrzymaniu żołnierzy, podejrzanych o zabójstwo afgańskich cywilów. Prawdopodobnie za dwa dni zawartość dokumentu zostanie upubliczniona. Według nieoficjalnych informacji, które podała telewizja publiczna, w raporcie zapisano, że zatrzymanie odbyło się zgodnie z prawem.

W czwartek prokuratura wojskowa po raz kolejny zapewniła, że sposób zatrzymania żołnierzy był zgodny z prawem, a o środkach decydowała Żandarmeria Wojskowa.

Po co te kajdanki, broń maszynowa, brutalne zatrzymanie na oczach dzieci i rodziny? To przecież nie byli bandyci, ale żołnierze z elitarnej jednostki. Rzecznik Praw Obywatelskich ma zastrzeżenia do sposobu zatrzymania żołnierzy, oskarżonych o zabicie cywilów w afgańskiej wiosce. czytaj więcej

Siedmiu żołnierzy, podejrzanych o ostrzelanie afgańskiej wioski Nangar Khel, zatrzymała specjalna jednostka Żandarmerii Wojskowej. Kilkanaście dni temu uzbrojeni po zęby żandarmi wczesnym rankiem wtargnęli do mieszkań żołnierzy. Świadkowie opisywali potem, że wyglądało to tak, jakby zatrzymywano niezwykle groźnych i uzbrojonych bandytów. Skutych, z głową przy ziemi doprowadzali potem przed oblicze prokuratora w Poznaniu.

Sześciu mężczyznom prokuratura zarzuciła zabójstwo ludności cywilnej, za co grozi od 12 lat więzienia do dożywocia. Jednemu postawiono zarzut ataku na niebroniony obiekt cywilny, co z kolei zagrożone jest karą do 25 lat więzienia. Decyzję o zastosowaniu aresztu sąd uzasadnił obawą matactwa i wysokim wyrokiem, grożącym podejrzanym.