Potwierdziło się to, co turyści podejrzewali już od dawna – oscypki to złoty interes. Biuro Promocji Zakopanego przeprowadziło przetarg na prowadzenie 25 straganów z serkami pod Gubałówką. Ich wynik zaskoczył wszystkich. Za jeden stragan z oscypkami górale chcą płacić nawet ponad 7 tysięcy złotych miesięcznie.

Bruksela mówi "nie" uscypkom, scypkom i cypkom!

Do Komisji Europejskiej docierają już skargi na używanie nazw, które przypominają słowo "oscypek". Jest to niezgodne z unijnymi przepisami. Za sprzedaż sera bez unijnego certyfikatu za to z tradycyjną nazwą można nawet trafić do więzienia. czytaj więcej

Pozostałe stoiska wylicytowano za niemal 5 tysięcy złotych brutto. Cena wywoławcza wynosiła zaledwie 500 złotych. Teraz ci, którzy przegrali przetarg, śmieją się, że zwycięzcy będą musieli sprzedawać oscypki ze złota.

Można powiedzieć, że te oscypki są prawie jak ze złota - powiedział reporterowi RMF FM dyrektor Biura Promocji Zakopanego Andrzej Kawecki. Jak będą złote krowy mleko dawać, to będą złote oscypki - zaznaczyli górale. Posłuchaj relacji Macieja Pałahickiego: