Przed hutą w Krakowie odbył się protest przeciwko decyzji ArcelorMittal o wygaszeniu wielkiego pieca i stalowni. W pikiecie uczestniczyły wszystkie związki zawodowe skupione w krakowskim kombinacie.

Przed hutą w Krakowie odbył się protest przeciwko decyzji ArcelorMittal o wygaszeniu wielkiego pieca i stalowni. W pikiecie uczestniczyły wszystkie związki zawodowe skupione w krakowskim kombinacie.
Uczestnicy protestu /Józef Polewka /RMF FM

Związkowcy blokowali skrzyżownaie Alei Solidarności z ulicą Ujastek, przed głównym wejściem do huty. Mieli ze sobą flagi i transparenty. Dołączyli do nich także górnicy z Jastrzębskiej Spółki Węglowej. 

W ArcelorMittal Poland dotknie to ok. 1200 osób, w tym momencie te osoby są przypisywane do różnych lokalizacji, miejsc pracy. Ten proces ma być zakończony do końca listopada - mówił w rozmowie z reporterem RMF FM Józef Kawula z NSZZ Pracowników ArcelorMittal Poland. Firmy wspólpracujące z hutą mają bardzo duży problem - nie mają tych narzędzi, które ma ArcelorMittal... Będą musiały zwalniać - tłumaczył. Żądamy wycofania się z tej decyzji, wycofania się z degradacji naszej huty. Żądamy jawności wszystkich informacji - apelował. 


Czujemy się oszukani przez zarząd, przez lokalnych polityków i centralnych. Wszyscy nas oszukali - podkreślił Kawula. 


Jaki o wygaszeniu wielkiego pieca i jego konsekwencjach mówią przedstawiciele ArcelorMittal? Dla 1100 pracowników, którzy pracują przy wielkim piecu, będzie to oznaczało tymczasowe zawieszenie ich stanowisk. Zabezpieczyliśmy dla nich pracę - podkreśliła w rozmowie z RMF FM Marzena Rogozik z biura prasowego firmy. 


"To wygląda na klęskę żywiołową"

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych i sejmowy klub lewicy domagają się, żeby premier Mateusz Morawiecki  w trybie pilnym pojawił się w Krakowie.

To wygląda na klęskę żywiołową. To jest sytuacja niespotykana. Trudno sobie wyobrazić, aby premier polskiego rządu nie interweniował w tej sprawie - mówił wiceszef OPZZ Piotr Ostrowski. To jest fundamentalna sprawa dla zakładu pracy, dla pracowników, dla ich rodzin, dla całego regionu, ale także dla całej gospodarki - przekonywał. 

"Niewielka grupa przejdzie na postojowe"

Geert Verbeeck, prezes ArcelorMittal Poland poinformował kilka dni temu, że tym miesiącu zostanie wygaszony wielki piec w kombinacie w Nowej Hucie w Krakowie. W zapowiedziach padają informacje o wielomiesięcznym postoju. Nieoficjalnie mówi się o wstrzymaniu pracy wielkiego pieca oraz stalowni na 9 miesięcy.

W rozmowie z dziennikarzem RMF MAXXX Przemkiem Błaszczykiem dyrektor personalny ArcelorMittal Monika Roznerska zapewniała, że firma nie przewiduje w tej chwili żadnych zwolnień. W Krakowie pozostanie około połowy naszych pracowników. Zakładamy, że niewielka grupa przejdzie na postojowe - mówiła. Jak dodała, wygaszenia pieca w Krakowie nie oznacza wyjścia z Polski ArcelorMittal.

ArcelorMittal Poland jest największym producentem stali w Polsce. Firma skupia ok. 70 proc. potencjału produkcyjnego polskiego przemysłu hutniczego. W jej skład wchodzi pięć hut - w Krakowie, Dąbrowie Górniczej, Sosnowcu, Świętochłowicach i Chorzowie. Do koncernu należą także Zakłady Koksownicze Zdzieszowice, będące największym producentem koksu w Europie. AMP zatrudnia ok. 12 tys. osób, a wraz ze spółkami zależnymi - ok. 14 tys. Należy do globalnego koncernu ArcelorMittal - największego na świecie producenta stali.

Od 2004 roku, kiedy ArcelorMittal rozpoczął działalność w Polsce, firma zainwestowała w modernizację swoich instalacji 6 mld zł, z czego połowa przypadła na hutę w Krakowie. W 2017 roku spółka zakończyła projekty w części surowcowej krakowskiej huty o łącznej wartości 200 mln zł. Najważniejszą z nich był remont jedynego wielkiego pieca.