Wypadek na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Daleszewie w województwie zachodniopomorskim. Ciężarówka wjechała tam pod pociąg. Nie żyje jedna osoba. Według ostatnich informacji rannych jest 27 osób, w tym 7 dzieci. Na szczęście mają niegroźne obrażenia. Akcja ratunkowa zakończyła się dopiero przed godziną 17, ale na miejscu wciąż są służby. Jak informuje nasza reporterka, usuwanie skutków wypadku może potrwać nawet kilka dni.

Zderzenie samochodu ciężarowego z pociągiem w Daleszewie. / Marcin Bielecki /PAP

Sytuacja jest bardzo dynamiczna. Centrum Zarządzania Kryzysowego potwierdziło, że nie żyje jedna osoba - najprawdopodobniej kierowca ciężarówki. 

Rannych jest 27 osób - w tym maszynista i kierownik pociągu. Stan jednej z nich jest ciężki. Wśród poszkodowanych jest 7 dzieci. Na szczęście mają niegroźne obrażenia. Mają obrażenia związane z urazami wielonarządowymi oraz urazami kończyn - wyjaśnia rzecznik komendanta wojewódzkiego straży pożarnej Tomasz Kubiak.

Poszkodowani trafili do czterech szpitali: w Gryfinie, Zdrojach, Zdunowie oraz do placówki na ul. Unii Lubelskiej w Szczecinie - tam śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego poleciał najciężej ranny maszynista.

Pociąg ma roztrzaskany przód i bok. Pomarańczowe blachy są powyginane, wagony są przechylone i częściowo wykolejone.

Jak poinformował rzecznik komendanta wojewódzkiego Straży Pożarnej Tomasz Kubiak, pociągiem podróżowała grupa dzieci z miejscowości Rzepin.

Do wypadku doszło ok. godz. 13. Ciężarówka przewożąca drewno zderzyła się z pociągiem osobowym relacji Szczecin Główny-Zielona Góra. 

W wyniku wypadku uszkodzony został tor i sieć trakcyjna. Trasa kolejowa Szczecin-Kostrzyn jest nieprzejezdna. Jak poinformował rzecznik PKP Polskich Linii Kolejowych Mirosław Siemieniec, na trasie Szczecin-Gryfino wprowadzona będzie zastępcza komunikacja autobusowa. Do północy zmiany dotyczą kursowania 20 pociągów Przewozów Regionalnych i czterech PKP Intercity - podał Siemieniec. Wyjaśnianiem okoliczności zdarzenia ma się zająć specjalna komisja. 

Okoliczności wypadku wyjaśnia prokuratura. Usuwanie skutków wypadku może potrwać nawet kilka dni.

(mpw/ł)