- Decyzja PiS wystawia złe świadectwo kulturze politycznej tej partii i jest dowodem na brak umiejętności prowadzenia wewnętrznej debaty. Jest dla nas niezrozumiała - brzmi oświadczenie, które odczytała dziennikarzom Kluzik-Rostkowska. Towarzyszyła jej Elżbieta Jakubiak. Decyzją komitetu politycznego PiS obie posłanki zostały wykluczone z partii.

Joanna Kluzik-Rostkowska podczas konferencji prasowej

W ocenie Jakubiak i Kluzik-Rostkowskiej, debata jest potrzebna nie tylko PiS-owi, ale i Polsce, bowiem - jak napisały - PiS jest jedną z instytucji polskiej demokracji.

Czujemy się odpowiedzialne za miliony Polaków, które zawierzyły nam w kampanii prezydenckiej, uwierzyły, że chcemy zakończenia wojny polsko-polskiej, polityki stanowczej, lecz roztropnej i że chcemy być realną alternatywą dla rządów Donalda Tuska - podkreśliły posłanki.

Według nich, dziś widać, że PiS nie jest alternatywą, lecz gwarantem dalszych rządów PO. To zablokowanie polskiej sceny politycznej jest niedobre dla kraju - uważają Jakubiak i Kluzik-Rostkowska i deklarują, że czują się w dalszym ciągu odpowiedzialne za to, by Polska posiadała silną centroprawicę.

Żegnamy się z przywództwem PiS, ale nie z wami, koleżanki i koledzy. Brałyśmy udział w tej kampanii i wiemy jak wielu wspaniałych kandydatów wystawiło w tych wyborach Prawo i Sprawiedliwość. Wszystkim, którzy są na listach PiS życzymy powodzenia, dalej jesteśmy do dyspozycji. Jeśli w dalszym ciągu będziecie chcieli naszego wsparcia, chętnie go wam udzielimy. Bo Polska jest najważniejsza - zadeklarowały posłanki nawiązując na koniec do hasła kampanii prezydenckiej szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Komitet Polityczny PiS: Obie panie działały na szkodę partii

Elżbieta Jakubiak i Joanna Kluzik-Rostkowska zostały wykluczone z PiS, ponieważ (…) obie panie naruszały statut PiS, działały na szkodę partii. Decyzja została podjęta w trybie nagłym - poinformował podczas konferencji prasowej w Sejmie szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

Powiedział, że decyzję o wykluczeniu Kluzik-Rostkowskiej i Jakubiak komitet polityczny podjął jednogłośnie.

Dodał, że wielokrotne próby porozumienia się i upomnienia, które były adresowane do pań posłanek, (...) niestety zakończyły się niepowodzeniem. Według Błaszczaka, kilku ważnych polityków z Komitetu Politycznego rozmawiało telefonicznie z Kluzik-Rostkowską, jednak to nie przyniosło rezultatu.

Zdaniem szefa klubu PiS, Kluzik-Rostkowska i Jakubiak spowodowały, że mimo samorządowej kampanii wyborczej od kilku dni obserwujemy debatę na temat wewnętrznych relacji w partii. Jak podkreślił, taka debata nie powinna być obecna w mediach, szczególnie podczas kampanii samorządowej.

Błaszczak był pytany, dlaczego za wypowiedzi w mediach nie został wykluczony np. europoseł PiS Jacek Kurski. Odpowiedział, że nie stały się one przedmiotem debaty publicznej. Tymczasem wywiad Joanny Kluzik-Rostkowskiej, zarówno w tygodniku "Wprost" jak i "Gazecie Wyborczej", jest przedmiotem debaty publicznej w czasie kampanii wyborczej - powiedział.

Wywiad, który udzielił Jacek Kurski nie odbił się takim echem, jakim odbił się wywiad Joanny Kluzik-Rostkowskiej (...)Aktywność medialna Joanny Kluzik-Rostkowskiej w tym tygodniu była niezwykle duża - powiedział szef klubu PiS.

Błaszczak podkreślił, że jeśli któryś z działaczy PiS kwestionuje program PiS, to w związku z tym, że Polska jest wolnym i demokratycznym krajem, może wybrać drogę działalności politycznej, jaką uważa za słuszną. Dodał, że partia polityczna jest stowarzyszeniem dobrowolnym ludzi, którzy mają podobne poglądy, zgadzają się ze wspólnie przyjętym programem.

Szef klubu PiS nie chciał komentować słów szefa klubu PO Tomasza Tomczykiewicza, który zaprosił Kluzik-Rostkowską do Platformy. Nie chciał też mówić o tym, czy PiS może opuścić w najbliższym czasie poseł Paweł Poncyljusz - zaliczany dotąd przez komentatorów do liberalnej grupy w PiS, obok m.in. Jakubiak i Kluzik-Rostkowskiej.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział wcześniej podczas konferencji prasowej, że nikogo nie będzie w partii trzymał na siłę. Odniósł się w ten sposób do medialnych spekulacji na temat możliwości odejścia z ugrupowania niektórych polityków.

W ostatnim czasie media spekulowały, że po ewentualnej klęsce w wyborach samorządowych prezes PiS ustąpi miejsca młodszym, a o władzę w partii powalczą Zbigniew Ziobro z Joanną Kluzik-Rostkowską. Potencjalna rywalka Ziobry w wywiadzie dla tygodnika "Wprost" mówiła, że stanęłaby do takiej konfrontacji.

Szef klubu PiS wydał w tej sprawie oświadczenie, w którym ocenił, że fabrykowane przez media pogłoski o ustąpieniu prezesa PiS z funkcji są kolejną próbą osłabienia pozycji partii; napisał, że Kluzik-Rostkowska nie powinna uzurpować sobie prawa do bycia miarodajnym źródłem informacji o PiS, bowiem jej pozycja w partii jest marginalna.

W październikowym wywiadzie dla "Wprost" Jacek Kurski powiedział m.in.: Bez odklejenia partii strasznej gombrowiczowskiej gęby powrót do władzy Prawa i Sprawiedliwości jest możliwy jedynie w przypadku politycznego i gospodarczego Armagedonu.