Rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata i dwuletni zakaz prowadzenia pojazdów – taki wyrok wydał sąd okręgowy w Katowicach w procesie Sebastiana M. kierowcy BMW, który przyczynił się do śmierci 19-letniej dziewczyny podczas nielegalnych wyścigów w Jaworznie. Matka ofiary, która oczekiwała surowszej kary, nie wyklucza złożenia apelacji.

Matka ofiary podczas odczytywania wyroku /Andrzej Grygiel /PAP

Matka Eweliny oczekiwała wyższego wyroku: 2 lat więzienia i 6-letniego zakazu prowadzenia pojazdów. Nie doczekałam się tego, czego chciałam – żeby był wyższy wyrok. Żeby zrozumiał, co zrobił. On się nawet nie stawił, a mnie i mojej rodzinie ciężko jest się pozbierać – mówiła kobiety.

Do tragedii doszło 3 lata temu. Podczas nielegalnych wyścigów w jadące z dużą prędkością BMW wjechał z podporządkowanej ulicy jaguar. Auta uderzyły w grupę widzów. Ewelina zginęła.

Kierowca jaguara już wcześniej został skazany za śmiertelny wypadek – na dwa lata więzienia w zawieszeniu. Prokuratura w ogóle nie oskarżyła natomiast kierowcy BMW. Zakończony dziś proces toczył się z powództwa rodziny.

(mpw)