Ukrainiec, który w lipcu ubiegłego roku napadł na taksówkarza w Lublinie i chciał mu podciąć gardło, skazany na 15 lat więzienia. Ma też zapłacić 10 tys. zł zadośćuczynienia. Wyrok nie jest prawomocny.

Wyrok nie jest prawomocny (zdj. ilustracyjne) /Krzysztof Kot /RMF FM

Prokuratura domagała się 25 lat więzienia. Sąd uznał jednak, że ponieważ taksówkarz przeżył napad, to nie można zasądzić 25 lat więzienia czy dożywocia. Możliwa była kara 12 lub 15 lat więzienia i tą najwyższą sąd zasądził. Istotną okolicznością było to, że nie doszło do najtragiczniejszego skutku w postaci śmierci człowieka - zaznaczył sędzia - sprawozdawca Łukasz Obłoz.

Sam napadnięty taksówkarz nie chciał wyroku oceniać. Nie mi jest oceniać, ile komu się za co należy - stwierdził.

Do napadu na taksówkarza doszło w sobotni wieczór, w lipcu ubiegłego roku w Lublinie. Jak ustalił sąd, Vitalij N. zaplanował go wspólnie z 14-letnim Kacprem U. Chcieli zdobyć pieniądze. Wspólnie zamówili kurs taksówką u znajomego matki nastolatka. Pojechali z centrum w boczną uliczkę w peryferyjnej dzielnicy Sławinek. Tam nastolatek wysiadł, taksówka miała czekać na jego powrót.

Wtedy Vitalij N., siedząc na tylnej kanapie auta, zaatakował taksówkarza nożem. Przeciągnął ostrzem po szyi kierowcy i zadał mu kilka ciosów w klatkę piersiową. Taksówkarz zasłaniał się rękami. Zdołał wydostać się z auta i uciekł, wzywając pomocy. Oskarżony ruszył za nim w pogoń, ale zrezygnował, widząc nadchodzących świadków.

Vitalij N. wrócił do taksówki, przy której pojawił się też nastolatek. Zabrali z auta tablet, nawigację oraz pieniądze w kwocie 200 zł i uciekli. Następnego dnia zatrzymała ich policja. Taksówkarz spędził 10 dni w szpitalu, potem przez dwa miesiące trwała jego rehabilitacja. Wrócił do zawodu.

Sąd uznał, że Vitalij N. z premedytacją dążył do zabójstwa. Nawet wtedy, gdy taksówka była pusta i można było ją splądrować bez przeszkód, dążył do zabicia ofiary, próbując ją gonić - uzasadniał sędzia Obłoza.

Niepokojące jest to z jaką łatwością oskarżony podjął decyzję o tym, że chce zabić człowieka, tylko po to, by zdobyć niewielką kwotę pieniędzy - dodał sędzia.

Kacper U. odpowiada w oddzielnym postępowaniu przed sądem dla nieletnich. Przebywa z zakładzie poprawczym.

(mpw)