10 tys. zł grzywny zapłaci były dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta w Lublinie, Marian S. Sąd uznał go winnym niedopełnienia obowiązków. Bezprawnie wydał zgodę na wycięcie 71 drzew, bez naliczenia obowiązujących opłat, w wysokości ponad 2 mln złotych.

Sąd uznał dyrektora winnym niedopełnienia obowiązków /Marcin Bielecki (PAP) /PAP

Marian S. wydał zgodę na wycięcie 71 drzew na skwerze przy ul. Walecznych, należącym do miejscowej parafii prawosławnej. Parafia domagała się usunięcia drzew ze względu na ich zły stan. Miały być spróchniałe, obumierające i przez to zagrażać bezpieczeństwu ludzi, zostały więc wycięte. Tuż po wydaniu zgody na wycinkę okazało się jednak, że co najmniej 57 drzew - głównie lip i klonów, było zdrowych. Były dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska odpowie za niedopełnienie obowiązków, bo za usunięcie drzew nie naliczył od parafii prawosławnej wymaganych opłat w wysokości ponad 2 mln zł. Przed wydaniem decyzji w tej sprawie nie odbyły się także oględziny urzędników, na które powoływał się dyrektor.

Parafia prawosławna złożyła w sumie 2 wnioski o usunięcie drzew. W pierwszym powodem wycinki miała być inwestycja, która została jednak zablokowana przez władze samorządowe. Wiele lat temu na skwerze przy ulicy Walecznych był cmentarz prawosławny. 

Powiadomienie do prokuratury w sprawie Mariana S. złożyli członkowie lubelskiego Stowarzyszenie Ochrony Miejsc Zapomnianych. Prezes Stowarzyszenia, Janusz Piegza twierdzi, że wyrok skazujący uważa za sukces, choć kara jest zbyt niska. Jeżeli nie ma kary pozbawienia wolności, to w wymiarze finansowym wyrok powinien być dotkliwy. Jest pewien niedosyt – mówi Piegza.

Marian S. twierdzi, że jest niewinny, jego obrońca zapowiedział, że złoży apelację. Wyrok nie jest prawomocny.

(dp)