​Rada Krajowa PO wybrała nowy zarząd partii. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz nie jest już wiceprzewodniczącą PO. Funkcje wiceszefów zachowali: Ewa Kopacz, Tomasz Siemoniak, Borys Budka i Bogdan Borusewicz.. Wcześniej Grzegorz Schetyna zaapelował o powołanie wspólnego prezydium PO i Nowoczesnej oraz o natychmiastowe zacieśnienie współpracy wszystkich partii opozycyjnych. Schetyna stwierdził, że obecnie mamy do czynienia z być może najtrudniejszym momentem dla polskiej demokracji od 1989 r. "Wolne media, wolne wybory, wolna Polska - te trzy wartości są zagrożone" - powiedział następnie wiceprzewodniczący PO, wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz.

Hanna Gronkiewicz-Waltz /Paweł Supernak /PAP

Nowy zarząd PO bez prezydent Warszawy. "To jest duża zmiana"

Hanna Gronkiewicz-Waltz nie bierze udziału w sobotnich obradach Rady Krajowej Platformy. Według polityków PO, jest chora. Prezydent Warszawy sama już kilka miesięcy temu zapowiadała, że nie będzie ubiegać się o miejsce w zarządzie swego ugrupowania.

Hanna Gronkiewicz-Waltz ogłosiła, że nie będzie już startowała w wyborach samorządowych. Siłą rzeczy jest to też pewne wycofanie się z działalności w zarządzie krajowym Platformy, to jest naturalne - komentuje Krzysztof Brejza w rozmowie z dziennikarzem RMF FM Michałem Dobrołowiczem.

To jest duża zmiana, bo to jest pewna epoka, kiedy prezydent Warszawy współtworzyła politykę Platformy. Fakt, że na fotelu prezydenta stolicy dojdzie do zmiany jest istotny. Widać, że robimy miejsce dla nowego pokolenia, Rafał Trzaskowski reprezentuje pokolenie 40-latków i po zwycięstwie w Warszawie będzie jednym z ważnych rozgrywających w Platformie Obywatelskiej. Ale pani prezydent, jak sądzę, po oczyszczeniu się z zarzutów stawianych jej w sposób polityczny, będzie ważną częścią w naszej drużynie - dodaje Jan Grabiec z PO. 

Aktywność Hanny Gronkiewicz-Waltz, walka z kłamstwami rozpowszechnianymi przez Patryka Jakiego, wymaga dużego zaangażowania. Trudno byłoby to połączyć z pracą w zarządzie Platformy Obywatelskiej - podkreśla. 

Lider PO Grzegorz Schetyna podczas sobotniego posiedzenia Rady dziękował Gronkiewicz-Waltz za jej pracę w funkcji wiceprzewodniczącej. 

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, a także posłowie: Monika Wielichowska, Agnieszka Pomaska, Izabela Leszczyna, Bartosz Arłukowicz i Arkadiusz Myrcha - to nowi członkowie zarządu Platformy, wybrani podczas sobotnich obrad Rady Krajowej PO.

Kandydatów do zarządu rekomendował lider PO Grzegorz Schetyna. Nie było zgłoszeń z sali. Do zarządu powraca ponadto b. liderka świętokrzyskiej PO, posłanka Marzena Okła-Drewnowicz. W zarządzie pozostali, tak jak dotychczas, kandydat PO na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski oraz szef stołecznej PO Marcin Kierwiński.

Na swych obecnych funkcjach w zarządzie pozostają ponadto: sekretarz generalny PO Stanisław Gawłowski oraz skarbnik ugrupowania Mariusz Witczak. Zastępcą Gawłowskiego, odpowiedzialnym za kontakty z parlamentem ma być posłanka Izabela Katarzyna Mrzygłocka.

Wiceprzewodniczącymi Platformy wybrano ponownie (także z rekomendacji Schetyny): b. premier Ewę Kopacz, b. wicepremiera Tomasza Siemoniaka, b. ministra sprawiedliwości Borysa Budkę oraz wicemarszałka Senatu Bogdana Borusewicza.

Schetyna: Mamy w Polsce jawne ograniczanie demokracji, to rosyjskie standardy

Wcześniej Schetyna zaapelował do wszystkich partii opozycyjnych m.in. o "natychmiastowe zacieśnienie współpracy" w parlamencie i poza nim.

Przede wszystkim zwracam się do koleżanek i kolegów z Nowoczesnej o jak najszybsze powołanie wspólnego prezydium naszych klubów parlamentarnych w parlamencie - powiedział Schetyna.

Obóz rządzący przestał udawać; mamy dziś w Polsce jawne ograniczanie demokracji - powiedział podczas sobotniej Rady Krajowej PO lider ugrupowania Grzegorz Schetyna. Dodał, że świadczą o tym zmiany w wprowadzane m.in. w TK, SN, KRS a także Kodeksie wyborczym.

Dwa lata temu, Jarosław Kaczyński, niezadowolony z wyników wyborów, które nie dały mu większości konstytucyjnej, postanowił zlekceważyć miliony wyborców i zmienić ustrój Polski na siłę
- mówił Schetyna.

Przekonywał, że w wyniku ustaw przegłosowanych w Sejmie, "Konstytucja RP już nie obowiązuje". Wśród nich wymienił ustawy o TK i KRS, a także przegłosowane w piątek w Sejmie zmiany w Kodeksie wyborczym.

Dziś rządzący obóz przestał nawet udawać. Mamy w Polsce jawne ograniczanie demokracji (...)
- powiedział lider Platformy.

Według Schetyny, po zmianach w Kodeksie wyborczym, PiS zyskał kontrolę nad przebiegiem oraz organizacją wyborów. To są rosyjskie standardy, nie możemy na to pozwolić - oświadczył przewodniczący PO. 

"Musimy stworzyć masowy obywatelski ruch obrony wyborów"

Lider PO Grzegorz Schetyna podczas sobotniej rady krajowej zaapelował o współpracę opozycji, powołanie wspólnych list wyborczych do sejmików wojewódzkich oraz o stworzenie masowego, zdeterminowanego obywatelskiego ruchu obrony wyborów.

Schetyna, apelując m.in. do szefowej Nowoczesnej Katarzyny Lubnauer i Ryszarda Petru o powołanie wspólnego prezydium klubu PO i N. mówił, że kolejnym krokiem współpracy dwóch partii mogłoby być powtórzenie koalicji we wszystkich polskich miastach. Nawiązał do wspólnego kandydata dwóch partii - Rafała Trzaskowskiego - na prezydenta Warszawy.

Zaprośmy też do współpracy naszego sprawdzonego partnera - PSL, zaprośmy Unię Pracy, Demokratyczną Lewicę, stwórzmy szerokie wspólne listy wyborcze do sejmików wojewódzkich - mówił.

Jak dodał to byłyby pierwsze kroki, a następnym byłaby współpraca parlamentarna po to, żeby odsunąć od władzy "ludzi, którzy niszczą dziś w Polsce demokrację". Wygramy wspólnie wybory, a potem wspólnie za łamanie konstytucji, za łamanie prawa i za czerpanie za to osobistych zysków ich za to ukarzemy - stwierdził Schetyna.

Schetyna mówił też o protestach ws. reformy sądownictwa, "w obronie konstytucji i niezawisłych sądów".

Dzisiaj, kiedy partia Kaczyńskiego stworzyła sobie narzędzia przeprowadzenia masowych fałszerstw wyborczych, dzisiaj musimy wspólnie stworzyć równie masowy, wielki i zdeterminowany obywatelski ruch obrony wyborów - apelował lider Platformy.

Musimy być i będziemy w każdej komisji, wszędzie tam, gdzie partyjny komisarz PiS będzie próbował unieważnić głos oddany na opozycję albo zrobić z niego głos na jego partię
- dodał.

Według Schetyny PiS zniszczył przez zmiany w kodeksie wyborczym wszystkie instytucje kontroli wyborów i buduje "ogromną maszynę" do ich fałszowania. 

Schetyna: Dajmy szansę Mateuszowi Morawieckiemu

Lider PO chce dać szansę premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Zaproponował mu test z uczciwości. Panie premierze, proszę opublikować wyroki TK, proszę wyrwać się spod wpływu Kaczyńskiego, człowieka, który chowa się za pana plecami - mówił Schetyna.

Według Schetyny, Mateusz Morawiecki dużo mówił w swym expose o konieczności zakończenia konfliktu dzielącego Polaków. "Konfliktu wywołanego przez jego własną partię i bardzo świadomie podsycanego przez kolejne działania i wypowiedzi jej lidera" - dodał lider PO.

Mamy powody spodziewać się, że Morawiecki będzie tylko bezwolnym wykonawcą rozkazów Kaczyńskiego, tak jak była Beata Szydło. W takim wypadku nie warto w ogóle się do niego zgłaszać, ale uważam, że musimy mu dać szansę - powiedział Schetyna w sobotę w wystąpieniu na radzie krajowej PO. Dajmy mu szansę, bo może spróbuje być przez chwilę samodzielnym politykiem - dodał Schetyna.

Jak podkreślił, Platforma oczekuje od niego nie słów, a czynów. Panie premierze, proponuję dziś panu sprawdzian z uczciwości. Jeśli naprawdę chce pan złagodzić konflikt dzielący Polaków, jeśli chce pan zakończyć kryzys konstytucyjny, kryzys ustrojowy, jaki pana partia celowo wywołała w Polsce, proszę opublikować wszystkie wyroki Trybunału Konstytucyjnego, te, których publikacji pana poprzedniczka odmówiła, łamiąc w ten sposób polską konstytucję - zaznaczył Schetyna.

Panie premierze, proszę wyrwać się spod wpływu Kaczyńskiego, człowieka, który chowa się za pana plecami - apelował. 

Borusewicz: Wolne media, wolne wybory, wolna Polska - te trzy wartości są zagrożone

Wiceszefowie PO, w tym Bogdan Borusewicz i Borys Budka, podczas sobotniej Rady Krajowej partii apelowali o otwarcie się na rozmowę z Polakami. Według Budki PO brakowało wsłuchania się w głos obywateli. Z kolei Borusewicz przekonywał, że partia musi otworzyć się na protestujących i być jednością.

Wolne media, wolne wybory, wolna Polska - te trzy wartości są zagrożone - ocenił wiceprzewodniczący PO, wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz.

Przekonywał, że obecnie państwo "chce zagarnąć wszystko i kierować losem i myślą każdego z nas". Musimy być jednością, musimy być pięścią, która rozwali i zatrzyma niebezpieczeństwo grożące Polsce i wolności Polaków - oświadczył.

Dodał, że ludzie protestujący przeciwko reformie wymiaru sprawiedliwości "muszą mieć świadomość, że nie są sami". Musimy się otworzyć na tych, którzy stoją na ulicach i wychodzą pod sądy - podkreślił.

Ci ludzie, w zimie, w grudniu, w miesiącu symbolicznym, kiedy zawsze władza autokratyczna usiłuje swoje porządki; przed świętami Bożego Narodzenia, ci ludzie są z nami - mówił wicemarszałek Senatu.

Wiceszef PO Tomasz Siemoniak krytykował PiS, oceniając, że obecnie prezydent jest zależny od jednej partii i pozbawiony realnego zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi, a marszałkowie Sejmu i Senatu z PiS to "partyjni funkcjonariusze żywcem wyjęci z PRL-u".

Marszałek (Stanisław) Gucwa w PRL-u miał więcej wdzięku - mówił wiceszef PO.  Siemoniak nawiązał również do zmiany na stanowisku premiera i stwierdził, że szefowie rządu są przez partię przesuwani "jak pionki na szachownicy", co - jak dodał - świadczy obecnie o realnej roli premiera w Polsce.

Dumny jestem, że w PO mamy panią premier Ewę Kopacz, że od nas się wywodzi premier Donald Tusk, premier Jerzy Buzek - oni nigdy by nie pozwolili na takie traktowanie - powiedział Siemoniak.

Z kolei inny z wiceszefów PO Borys Budka stwierdził, że PO wróciła obecnie do korzeni poprzez wizyty w różnych miastach Polsce. To jest ta dobra droga, że rozmowa z Polakami jest najważniejsza, że wsłuchanie się w ten głos nie tylko w Warszawie czy dużym mieście wojewódzkim, ale gdzieś tam, gdzie często brakowało nas parlamentarzystów - mówił Budka.

To jest ta droga do tego, by PO potrafiła i zrobiła to, o czym mówi Grzegorz Schetyna - stanęła na czele zjednoczonej opozycji, bo jestem przekonany, że tylko zjednoczona opozycja jest w stanie pokonać państwo PiS - dodał.

W trakcie Rady Krajowej głos zabrała także b. premier, wiceszefowa PO Ewa Kopacz. W dalszej części posiedzenia odbędzie się wybór nowego zarządu, którego skład w większości pozostanie bez zmian. Wiceszefową PO nie będzie już prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

(ph)