Prokuratura przesłuchała 7-letnią dziewczynkę, która dwa tygodnie temu wypadła z okna wieżowca we Wrocławiu. Przesłuchanie w obecności psychologa odbyło się w szpitalu, w którym dziecko przebywa od czasu wypadku.

Dziewczynka twierdzi, że z okna wypchnął ją jej 4-letni brat. Chłopiec też wypadł z okna, nie wiadomo jednak dlaczego. Malec zginął, a jego siostra przeżyła, bo upadek zamortyzowała antena satelitarna.

Wrocław: Z okna wieżowca wypadło dwoje dzieci

Tragedia we Wrocławiu. Z okna wieżowca na siódmym piętrze wypadło dwoje małych dzieci. Czteroletni chłopczyk zginął na miejscu, siedmioletnia dziewczynka w ciężkim stanie została odwieziona do szpitala. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - dowiedziała się reporterka RMF FM. czytaj więcej

Do tragedii doszło pod koniec listopada pod nieobecność matki. Ojciec w czasie zdarzenia był w pracy. Matkę rodzeństwa, 34-letnią Albinę E., przez ponad dobę poszukiwała policja. Kobieta pochodzi z Kazachstanu, a w Polsce przebywała nielegalnie.

Bała się, że zostanie deportowana, dlatego nie zgłosiła się ani do szpitala, ani na policję. Dolnośląski Urząd Wojewódzki zadecydował, że Albina E. nie zostanie wydalona z Polski, urzędnicy pomogą zalegalizować jej pobyt w Polsce.