"Wózek z niemowlęciem wpadł do morza" - poinformowaliście nas na Gorącą Linię RMF FM. Jak się dowiedzieliśmy, do wypadku doszło w momencie, kiedy na molo w Ustce, rodzice trzy i pół miesięcznej dziewczynki chcieli prawdopodobnie zrobić zdjęcie.

W Ustce do morza wpadł wózek z dzieckiem. Zdjęcie ilustracyjne /Jacek Skóra /RMF FM

Wózek ruszył i wpadł do kanału portowego. W pobliżu był mieszkaniec Słupska, który kiedy to zobaczył wskoczył do wody i wyciągnął dziecko - powiedział nam rzecznik policji w Słupsku Robert Czerwiński.

Na miejsce wezwano pogotowie. Maluch trafił do szpitala. Według lekarzy jego stan jest ciężki.

Komisarz Robert Czerwiński wyjaśnia, że do wypadku doszło w sobotę po południu podczas spaceru rodziców (mieszkańcy woj. małopolskiego).

Okoliczności wypadku wyjaśnia policja. Według wstępnych ustaleń, rodzice prawdopodobnie nie zauważyli, że na molo jest uskok. Nie wiadomo, czy wózek był zabezpieczony, czy nie zadział hamulec.

Policja przesłuchała już świadków zdarzenia. Do wypadku mogło dojść w momencie, gdy rodzice chcieli zrobić zdjęcie przy Syrence Usteckiej.

Gorąca Linia RMF FM jest do Waszej dyspozycji! Przez całą dobę czekamy na informacje od Was, zdjęcia i filmy.

Możecie dzwonić, wysyłać SMS-y lub MMS-y na numer 600 700 800, pisać na adres mailowy fakty@rmf.fm albo skorzystać z formularza WWW.

(ug)