Specjaliści z Ośrodka Szkolenia Nurków i Płetwonurków Wojska Polskiego oraz pracownicy Muzeum Marynarki Wojennej od dziś przeszukują dno Jeziora Kamionkowskiego. To niewielki akwen znajdujący się na warszawskiej Pradze Południe, w Parku Skaryszewskim. Żołnierze sprawdzą, czy na dnie nie ma niewybuchów i starej amunicji. Mają też nadzieję trafić na pozostałości z czasów II wojny światowej, w tym na szczątki słynnego brytyjskiego samolotu - Liberatora. Ich prace potrwają kilka dni.

Prace płetwonurków potrwają kilka dni /Michał Dobrołowicz /RMF FM

Głębokość Jeziorka to 5 metrów, to nie ułatwia pracy - przyznaje komandor Robert Polewski z Ośrodka Szkolenia Płetwonurków Wojska Polskiego. Wykorzystujemy tutaj sonary, wykrywacze metali, pojazdy podwodne. One potrzebują większej głębokości, żeby pracować w szerszym zakresie tych urządzeń - dodaje.

Historycy wskazują, że w Jeziorku znajdować może się miedzy innymi depozyt Armii Krajowej, który został tam zatopiony na prośbę jednego z poruczników.

Prawdopodobnie właśnie w Jeziorku Kamionkowskim znajdują się pozostałości brytyjskiego samolotu Liberator, który został zestrzelony przez Niemców w nocy z 13 na 14 sierpnia 1944 roku. W katastrofie zginęło sześciu lotników, przeżył tylko strzelec pokładowy, który dostał się do niemieckiej niewoli. Blisko miejsca upadku samolotu stoi pomnik.

(mpw)