O wywiadzie Jacka Dębskiego, stosunkach Polski z Rosją i unijnym prawie w Polsce z Włodzimierzem Cimoszewiczem rozmawiają dziennikarze RMF FM.

Pytany o stosunki z Rosją Włodzimierz Cimoszewicz, gość Krakowskiego Przedmieścia 27, wspólnego programu RMF FM i TVP1 mówi, że są one najgorsze od wielu - może nawet od 60 lat. Jego zdaniem po ostatnim incydencie w Poznaniu i wcześniejszym wydaleniu rosyjskich dyplomatów z Warszawy wizyta w Polsce premiera i pełniącego obowiązki prezydenta Władimira Putina jest co najmniej wątpliwa. Były premier zastrzega jednak, że rosyjska reakcja na akcję "Komitetu Wolna Czeczenia" przed konsulatem w Poznaniu jest przesadzona. Cimoszewicz dodaje, że złe stosunki polsko - rosyjskie mogą zaszkodzić naszym relacjom z zachodnimi partnerami. Nikomu nie jest potrzebna Polska skonfliktowana z Rosją -ostrzega gość RMF FM.

Na pytanie o rozszerzenie Unii Europejskiej, Włodzimierz Cimoszewicz zapewnia, że SLD będzie głosować razem z prawicą nad dostosowaniem polskiego prawa do norm UE. SLD ma też pewne propozycje mające usprawnić prace dostosowawcze. Cimoszewicz dodaje, że wierzy w deklaracje unijnego komisarza Guentera Verheugena, który nie wykluczał rozszerzenia wspólnoty w 2003 roku. Gość Krakowskiego Przedmieścia ostrzega jednak, że na rzeczywistą datę rozszerzenia wpływ będzie miało wiele czynników.

Pytany o wywiad Jacka Dębskiego dla Gazety Wyborczej, Włodzimierz Cimoszewicz stwierdził, że nie jest nim zaskoczony. Uważa za bardzo prawdopodobne, że ktoś kazał szefowi Urzędu Kultury Fizycznej i Turystyki szukać haków na prezydenta Kwaśniewskiego.

Chodzi o dzisiejszy wywiad dla Gazety, w którym szef Urzędu Kultury Fizycznej i Turystyki wyznał, iż obawia się politycznej zemsty ze strony własnych kolegów. Jak pisze Gazeta, źródłem obaw ministra Dębskiego są groźby ze strony wysokiego rangą funkcjonariusza Akcji Wyborczej Solidarność.

Na przełomie października i listopada wypytywał on Dębskiego, czy w urzędzie są "kwity" na Aleksandra Kwaśniewskiego i na Stanisława Paszczyka. Obaj byli bowiem w przeszłości szefami starego UKFiT. "Chodziło o przekręty finansowe, które rzekomo tu robiono, zanim zostałem prezesem" - wyjaśnia obecny szef UKFiT. Propozycja - jaką otrzymał - należała do kategorii "nie do odrzucenia" -jeśli nie znajdziesz "kwitów" na Kwaśniewskiego, to my znajdziemy "kwity" na

ciebie" - miał usłyszeć Dębski. Jacek Dębski odmówił i od tego czasu czeka na polityczną egzekucję. Tym pewniejszą, że w AWS jest uważany za "człowieka Tomaszewskiego" - byłego wicepremiera, ministra spraw wewnętrznych i administracji.

Krakowskie Przedmieście 27, RMF FM 8:15